Wiadomości
*
Pierwszy mecz fazy play-off o mistrzostwo II ligi gr 3 Szóstka rozpoczyna od szybkiego prowadzenia 10:5. Po ładnych akcjach całej drużyny. Potem oglądamy atak D. Kundery z jednej nogi, asa M. Baneckiej i jest już 14:7. Wtedy wkrada się w nasze szeregi małe rozluźnienie i Warszawianki zmniejszają przewagę do 3 punktów i trener Wrzeszcz prosi o czas. Gdy na zagrywce jest K. Filipowicz znowu powiększamy przewagę. W międzyczasie na boisku pojawia się M. Mordaka. Po błędach w przyjęciu AZS zdobywa jeszcze 3 punkty jednak nie przeszkadza to w wygraniu seta Biłgorajankom.
Drugiego seta zaczynamy od punktowej zagrywki P. Rauch, dobrej krótkiej i ataku I. Wszoły. Trener AWF-u szybko prosi o przerwę. Po prostym błędzie sędziego tracimy punkt, ale zaraz P. Rauch wyjaśnia sprawę potężnym atakiem z prawego skrzydła. Potem trudnymi zagrywkami popisuje dobrze się dysponowana I. Wszoła, punkt z przechodzącej piłki zdobywa M. Banecka i prowadzimy 16:13. Za chwilę pięknym, pojedynczym blokiem zachwyca K. Filipowicz, a z podwójnej krótkiej atakuje K. Maisiaynak i powiększamy przewagę do 5 punktów. Wtedy znowu AZS odrabia kilka punktów i na tablicy widnieje wynik 21:19. Do akcji wkracza jednak niezawodna P. Rauch i set kończy się wygraną Szóstki.
Trzecią partię zaczynamy z dwoma zmianami w wyjściowym składzie: za M. Banecką występuje A. Solarska, a za D. Kunderę M. Rudzka. Kolejny raz dobrze zaczynamy od prowadzenia 3:0. Od początku oglądamy ładne akcje K. Filipowicz - kiwkę z drugiej piłki, asa i ładne wystawy po , których nasze atakujące łatwo zdobywają punkty. Gdy jest 15:5 na boisku pojawia się G. Rymel. Za chwilę asa i punkt z pipa zdobywa P. Rauch. Jest 22:14 gdy obserwujemy potężny atak K. Maisiayoak z podwójnej krótkiej. Za chwilę seta kończy P. Rauch zbiciem z drugiej linii. Ona też zastaje najlepszą zawodniczką meczu.
Sobotnią potyczkę rozpoczynamy ze zmianami w wyjściowym składzie. Na parkiecie od początku występuje druga libero M. Bębenek i M. Mordaka. Szóstka szybko uzyskuje pięcio-punktową przewagę i utrzymuje ją do stanu 16:11. Wtedy to po bloku atakuje M. Banecka, wykonuje 2 trudne zagrywki i powiększamy przewagę. Za moment skuteczną kiwką „za plecy” zachwyca K. Filipowicz, dwa razy z krótkiej punktuje I. Wszoła, dorzuca punkt z zagrywki i set wydaje się wygrany. W szeregi Biłgorajanek wkłada się rozluźnienie i Warszawa odrabia straty. BKS zdobywa jednak 25 punkt i wygrywa tego seta.
Drugą partię od 3 punktów zaczyna Warszawa. BKS szybko jednak wychodzi na prowadzenie 6:3. AZS po czasie odrabia straty i jednopunktowa przewaga Szóstki utrzymuje się do stanu 18:17. Wtedy po błędach w przyjęciu tracimy prowadzenie i jest 20:18. Wzięta przez trenera Wrzeszcza przerwa niewiele daje i przegrywamy seta do 19.
Trzeciego seta zaczynamy z S. Bielecką na libero i A. Solarską. Po dwóch blokach I. Wszoły i dobrych zagrywkach D. Kundery prowadzimy 8:4, a za chwilę już 11:5. W tym momencie wszystko idzie po myśli Biłgorajanek i po 3 asach I. Wszoły jest 20:10. Na boisko za P. Rauch wchodzi K. Maisiayonak, atak z podwójnej krótkiej kończy A. Solarska i seta z lewego skrzydła kończy M. Banecka.
Ostatnią, jak się później okaże partię zaczynamy od rewelacyjnej obrony S. Bieleckiej i pokazowych akcji P. Rauch i D. Kundery. Po dobrych zagrywkach M. Baneckiej szybko zdobywamy cztero-punktową przewagę. Na zagrywkę za A. Solarską wchodzi M. Mordaka gdy jest 19:12. Obserwujemy wtedy bardzo ofiarną grę w obronie naszych siatkarek: w polu szaleje M. Banecka i S. Bielecka, co pomaga atakującym i mecz wygrywamy 3:1. Za najlepszą zawodniczkę meczu uznano D. Kunderę.
Niedzielne spotkanie przebiega podobnie jak dwa poprzednie. Walka jest wyrównana w środkowych częściach setów. W końcówkach zdecydowaną przewagę mają jednak Biłgorajanki i wygrywają mecz 3:0.
MVP meczu zostaje K. Maisiayonak.
Tymi trzema zwycięstwami Szóstka przybliża się do awansu do pierwszej ligi. Przed zespołem P. Wrzeszcza jeszcze kilka potyczek. Najbliższe mecze rozegrane zostaną ze zwycięzcą z pary: Sparta Warszawa - AZS Politechniki Radomskiej 13, 14 marca w hali Budowlanki o godz. 17.00 i 11.00. Serdecznie zapraszamy.
W sobotę odbyła się gala, na której wybierano sportowca roku 2009. Brały w niej udział zawodniczki Szóstki. K. Maisiayonak zajęła 4, a P. Rauch 6 miejsce. Gratulujemy.
Drugiego seta zaczynamy od punktowej zagrywki P. Rauch, dobrej krótkiej i ataku I. Wszoły. Trener AWF-u szybko prosi o przerwę. Po prostym błędzie sędziego tracimy punkt, ale zaraz P. Rauch wyjaśnia sprawę potężnym atakiem z prawego skrzydła. Potem trudnymi zagrywkami popisuje dobrze się dysponowana I. Wszoła, punkt z przechodzącej piłki zdobywa M. Banecka i prowadzimy 16:13. Za chwilę pięknym, pojedynczym blokiem zachwyca K. Filipowicz, a z podwójnej krótkiej atakuje K. Maisiaynak i powiększamy przewagę do 5 punktów. Wtedy znowu AZS odrabia kilka punktów i na tablicy widnieje wynik 21:19. Do akcji wkracza jednak niezawodna P. Rauch i set kończy się wygraną Szóstki.
Trzecią partię zaczynamy z dwoma zmianami w wyjściowym składzie: za M. Banecką występuje A. Solarska, a za D. Kunderę M. Rudzka. Kolejny raz dobrze zaczynamy od prowadzenia 3:0. Od początku oglądamy ładne akcje K. Filipowicz - kiwkę z drugiej piłki, asa i ładne wystawy po , których nasze atakujące łatwo zdobywają punkty. Gdy jest 15:5 na boisku pojawia się G. Rymel. Za chwilę asa i punkt z pipa zdobywa P. Rauch. Jest 22:14 gdy obserwujemy potężny atak K. Maisiayoak z podwójnej krótkiej. Za chwilę seta kończy P. Rauch zbiciem z drugiej linii. Ona też zastaje najlepszą zawodniczką meczu.
Sobotnią potyczkę rozpoczynamy ze zmianami w wyjściowym składzie. Na parkiecie od początku występuje druga libero M. Bębenek i M. Mordaka. Szóstka szybko uzyskuje pięcio-punktową przewagę i utrzymuje ją do stanu 16:11. Wtedy to po bloku atakuje M. Banecka, wykonuje 2 trudne zagrywki i powiększamy przewagę. Za moment skuteczną kiwką „za plecy” zachwyca K. Filipowicz, dwa razy z krótkiej punktuje I. Wszoła, dorzuca punkt z zagrywki i set wydaje się wygrany. W szeregi Biłgorajanek wkłada się rozluźnienie i Warszawa odrabia straty. BKS zdobywa jednak 25 punkt i wygrywa tego seta.
Drugą partię od 3 punktów zaczyna Warszawa. BKS szybko jednak wychodzi na prowadzenie 6:3. AZS po czasie odrabia straty i jednopunktowa przewaga Szóstki utrzymuje się do stanu 18:17. Wtedy po błędach w przyjęciu tracimy prowadzenie i jest 20:18. Wzięta przez trenera Wrzeszcza przerwa niewiele daje i przegrywamy seta do 19.
Trzeciego seta zaczynamy z S. Bielecką na libero i A. Solarską. Po dwóch blokach I. Wszoły i dobrych zagrywkach D. Kundery prowadzimy 8:4, a za chwilę już 11:5. W tym momencie wszystko idzie po myśli Biłgorajanek i po 3 asach I. Wszoły jest 20:10. Na boisko za P. Rauch wchodzi K. Maisiayonak, atak z podwójnej krótkiej kończy A. Solarska i seta z lewego skrzydła kończy M. Banecka.
Ostatnią, jak się później okaże partię zaczynamy od rewelacyjnej obrony S. Bieleckiej i pokazowych akcji P. Rauch i D. Kundery. Po dobrych zagrywkach M. Baneckiej szybko zdobywamy cztero-punktową przewagę. Na zagrywkę za A. Solarską wchodzi M. Mordaka gdy jest 19:12. Obserwujemy wtedy bardzo ofiarną grę w obronie naszych siatkarek: w polu szaleje M. Banecka i S. Bielecka, co pomaga atakującym i mecz wygrywamy 3:1. Za najlepszą zawodniczkę meczu uznano D. Kunderę.
Niedzielne spotkanie przebiega podobnie jak dwa poprzednie. Walka jest wyrównana w środkowych częściach setów. W końcówkach zdecydowaną przewagę mają jednak Biłgorajanki i wygrywają mecz 3:0.
MVP meczu zostaje K. Maisiayonak.
Tymi trzema zwycięstwami Szóstka przybliża się do awansu do pierwszej ligi. Przed zespołem P. Wrzeszcza jeszcze kilka potyczek. Najbliższe mecze rozegrane zostaną ze zwycięzcą z pary: Sparta Warszawa - AZS Politechniki Radomskiej 13, 14 marca w hali Budowlanki o godz. 17.00 i 11.00. Serdecznie zapraszamy.
W sobotę odbyła się gala, na której wybierano sportowca roku 2009. Brały w niej udział zawodniczki Szóstki. K. Maisiayonak zajęła 4, a P. Rauch 6 miejsce. Gratulujemy.
Autor: Maciej Banecki
2010-02-17 11:04:51
Tabela punktowa po rundzie zasadniczej II liga, gr. 3
1.BKS Szóstka BRW 18 52 53:6
2.MUKS Sparta Wa-wa 18 45 47:15
3.AZS KŚ Pol. Radom. 18 41 44:18
4.AZS AWF Warszawa 18 31 36:32
5.AZS Pol. Wa-wa 18 28 36:32
6.SL Salos Legionowo 18 24 30:34
7.Nike Ostrołęka 18 20 25:39
8.ŁKS UKS 179 Łódź 18 17 24:41
9.E.L.Orzeł Elbląg 18 12 19:45
10.AZS BTPS Białystok 18 0 2:54
2.MUKS Sparta Wa-wa 18 45 47:15
3.AZS KŚ Pol. Radom. 18 41 44:18
4.AZS AWF Warszawa 18 31 36:32
5.AZS Pol. Wa-wa 18 28 36:32
6.SL Salos Legionowo 18 24 30:34
7.Nike Ostrołęka 18 20 25:39
8.ŁKS UKS 179 Łódź 18 17 24:41
9.E.L.Orzeł Elbląg 18 12 19:45
10.AZS BTPS Białystok 18 0 2:54
Autor: Maciej Banecki
2010-02-01 13:24:27
"POSTAWIŁY KROPKĘ NAD I "

Mecz rozpoczynamy od zdobycia punktu po ataku w siatkę Warszawianek. Po chwili drugi, z przechodzącej piłki zdobywa I. Wszoła i Biłgorajanki prowadzą 2:0. Po kilku dobrych akcjach z obu stron obserwujemy remis 4:4. Potem widzimy grę punkt za punkt, wiele ciekawych akcji i długich wymian po obu stronach siatki. Dopiero gdy na zagrywce znajduje się K. Filipowicz Szóstka odskakuje na trzy punkty i jest 11:8. Po dwóch błędach naszej drużyny AZS doprowadza do stanu 13:12. Na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi P. Rauch, z obejścia punktuje D. Kundera i znowu prowadzimy trzema punktami. Przy stanie 17:14 K. Filipowicz zmienia G. Rymel, z lewego skrzydła atakuje M. Banecka i BKS zwiększa przewagę do czterech oczek. AZS nie odpuszcza i kolejny raz odrabia straty. Przy stanie 20:17 na zagrywkę wchodzi M. Mordaka, skutecznie plasuje M. Banecka, z pipa mocno zbija P.Rauch i szybko robi się 22:17. Kolejny jednak raz w szeregi Biłgorajanek wkrada się rozluźnienie, co doprowadza do utraty trzech punktów z rzędu i wyniku 23:21. Przeciwniczki psują jednak serwis, a asa zdobywa P. Rauch i set kończy się wynikiem 25:21.
Drugą partię od prowadzenia 4:1 rozpoczynają akademiczki. Tę passę przerywa mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka. Podobnie jak w pierwszym secie gra toczy się punkt za punkt, ale z trzy-punktową przewagą Warszawianek. Trener Wrzeszcz prosi o przerwę. Nie przynosi ona jednak skutku, ponieważ przewaga AZS-u rośnie do pięciu oczek. Wtedy to P. Rauch mocnymi serwisami uniemożliwia wyprowadzenie skutecznej akcji przeciwniczkom, co wykorzystuje zespół Szóstki. Po bloku M. Baneckiej i D. Kundery jest 14:15. Kolejny raz na zagrywkę wchodzi M. Mordaka i doprowadzamy do remisu 17:17. Za chwilę po ładnej kiwce K. Filipowicz obejmujemy pierwsze w tym secie prowadzenie. Po dwóch dobrych atakach prowadzenie odzyskują jednak przeciwniczki. Potem jest remis 24:24. Partię wygrywa Szóstka po szczęśliwym przebiciu piłki K. Filipowicz i asie P. Rauch.
Od początku trzeciego seta w naszym zespole występują M. Mordaka i K. Maisiayonak zastępujące M. Banecką i A. Solarską. Szóstka zdobywa dwu-punktową przewagę. Utrzymuje ją do stanu 8:6, kiedy to dwoma mocnymi atakami popisują się Warszawianki i doprowadzają do remisu. Następnie po krótkiej i bloku I. Wszoły, mocnym zbiciu P. Rauch prowadzimy 14:10. Przeciwniczki kolejny raz wykorzystują kilka naszych błędów i zdobywają trzy punkty z rzędu. Na boisko w naszej drużynie za D. Kunderę wchodzi M. Rudzka i od razu zdobywa punkt z obejścia. Po jej dobrej zagrywce zwiększamy przewagę do pięciu punktów. Kolejny jednak raz AZS odrabia część strat i na tablicy jest 22:20. Pod koniec seta na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk, a mecz atakiem z lewego skrzydła kończy M. Mordaka.
Drugą partię od prowadzenia 4:1 rozpoczynają akademiczki. Tę passę przerywa mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka. Podobnie jak w pierwszym secie gra toczy się punkt za punkt, ale z trzy-punktową przewagą Warszawianek. Trener Wrzeszcz prosi o przerwę. Nie przynosi ona jednak skutku, ponieważ przewaga AZS-u rośnie do pięciu oczek. Wtedy to P. Rauch mocnymi serwisami uniemożliwia wyprowadzenie skutecznej akcji przeciwniczkom, co wykorzystuje zespół Szóstki. Po bloku M. Baneckiej i D. Kundery jest 14:15. Kolejny raz na zagrywkę wchodzi M. Mordaka i doprowadzamy do remisu 17:17. Za chwilę po ładnej kiwce K. Filipowicz obejmujemy pierwsze w tym secie prowadzenie. Po dwóch dobrych atakach prowadzenie odzyskują jednak przeciwniczki. Potem jest remis 24:24. Partię wygrywa Szóstka po szczęśliwym przebiciu piłki K. Filipowicz i asie P. Rauch.
Od początku trzeciego seta w naszym zespole występują M. Mordaka i K. Maisiayonak zastępujące M. Banecką i A. Solarską. Szóstka zdobywa dwu-punktową przewagę. Utrzymuje ją do stanu 8:6, kiedy to dwoma mocnymi atakami popisują się Warszawianki i doprowadzają do remisu. Następnie po krótkiej i bloku I. Wszoły, mocnym zbiciu P. Rauch prowadzimy 14:10. Przeciwniczki kolejny raz wykorzystują kilka naszych błędów i zdobywają trzy punkty z rzędu. Na boisko w naszej drużynie za D. Kunderę wchodzi M. Rudzka i od razu zdobywa punkt z obejścia. Po jej dobrej zagrywce zwiększamy przewagę do pięciu punktów. Kolejny jednak raz AZS odrabia część strat i na tablicy jest 22:20. Pod koniec seta na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk, a mecz atakiem z lewego skrzydła kończy M. Mordaka.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-31 23:11:23
MECZ NA SZCZYCIE PO MYŚLI BIŁGORAJANEK

W minioną sobotę w hali Budowlanki nasze siatkarki rozegrały mecz na szczycie z zespołem Sparty Warszawa.
Oba zespoły wystąpiły w swoich najsilniejszych składach. Warszawianki rozpoczęły od zepsutej zagrywki. My jednak odpowiadamy tym samym. Po trzech skutecznych atakach przeciwniczki prowadzą 4:1. Przy stanie 6:2 trener Wrzeszcz szybko prosi o przerwę. Nie przynosi to jednak skutku. Mamy problem ze skończeniem ataku, psujemy serwisy, co bezlitośnie wykorzystują przeciwniczki i utrzymują kilkupunktową przewagę. Potem oglądamy wreszcie pierwszy skuteczny atak P. Rauch z „pipa”, asa K. Filipowicz, „podwójną krótką” K. Maisiayonak i przewaga maleje do 2 punktów. Wtedy to trener gości prosi o czas. Ładnym atakiem w narożnik boiska popisuje się D. Kundera, a z „suwa” mocno atakuje M. Banecka. Ona też zdobywa punkt z zagrywki, jednak zawodniczki Sparty odpowiadają dobrymi akcjami i utrzymują trzy-punktowe prowadzenie. Po pięknej „czapie” i mocnym ataku z lewego skrzydła P. Rauch zmniejszamy przewagę do jednego punktu. Wtedy na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i bezpośrednio zdobywa punkt, czym doprowadza do remisu 17:17. Potem znowu psujemy zagrywkę. Na szczęście Warszawianki też popełniają błędy w tym elemencie gry. Po skutecznym ataku D. Kundery i asie z wyskoku P. Rauch prowadzimy 21:20. Na boisko wraca K. Maisiayonak . Kolejnym punktowym atakiem zachwyca D. Kundera, z „pipa” P. Rauch i przy stanie 23:21 trener przyjezdnych prosi o drugą przerwę. Po chwili robi się 24:23 i tym razem trener BKS-u bierze drugi czas. Po kiwce P. Rauch wygrywamy tego trudnego seta.
Pierwszy punkt w drugiej partii należy do Sparty po ataku z „krótkiej”. Pierwszy punkt dla Szóstki, profesorskim przebiciem piłki w narożnik boiska zdobywa M. Banecka. Ona też broni mocny atak przeciwniczek, po czym P. Rauch odpowiada „bombą” z szóstej strefy (pipe). Kapitan BKS-u wykonuje również kilka trudnych zagrywek i prowadzimy 5:2. Wtedy Warszawianki odpowiadają dobrymi akcjami i doprowadzając do remisu po sześć. Jednak znowu po dobrych obronach Baneckiej i libero Bieleckiej, P. Rauch kończy kolejne dwa ataki. Bardzo dobrze spisuje się też w polu serwisowym K. Filipowicz, zaczyna również funkcjonować blok i szybko robi się 14:6 dla Szóstki. Gdy na tablicy widnieje wynik 15:8 obserwujemy znaną już zmianę: na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i jak w pierwszym secie od razu zdobywa punkt. Szkoleniowiec Sparty bierze czas. Nie wybija to z rytmu Mordaki, która zdobywa kolejnego asa posyłając piłkę w sam narożnik boiska. Przeciwniczkom nie pomagają liczne zmiany dokonywane przez trenera Czerwińskiego. Cały czas przewaga Biłgorajanek utrzymuje się na poziomie 8-9 punktów. Przy stanie 20:12 na podwyższenie bloku trener Wrzeszcz deleguje G. Rymel, a na parkiet wraca K. Maisiayonak. Po kilku nieudanych atakach Biłgorajanek z pierwszej strefy, Warszawianki odrabiają cztery punkty. Wtedy trener Wrzeszcz bierze przerwę. Po niej podwójne krótkie dobrze wykonują P. Rauch i K. Maisiayonak i seta wygrywamy 25:20.
Początek trzeciej partii to szturm naszych zawodniczek. Pierwszy punkt blokiem zdobywa D. Kundera, dwa punkty z zagrywki dokłada P. Rauch, z lewego skrzydła punktuje K. Maisiayonak i szybko robi się 5:0 dla BKS-u. Ładną kiwką zachwyca także K. Filipowicz. Potem obserwujemy kilka bardzo długich wymian z, których obronną ręką wychodzą Biłgorajanki. Po raz trzeci w dzisiejszym meczu widzimy zmianę: M. Mordaka - K. Maisiayonak. Potem następuje moment nieciekawej gry. Obserwujemy sporo zepsutych zagrywek i nieudanych akcji po obu stronach siatki. Taki obraz spotkania trwa do stanu 15:11. Wtedy ładną „krótką” popisuje się I. Wszoła, co powoduje powrót do dobrej gry zespołu z Biłgoraja i powiększenie przewagi do siedmiu punktów. W tym czasie na zagrywce znajduje się K. Filpowicz, która trudnymi serwisami utrudnia przeciwniczkom wyprowadzanie dobrych akcji. Na parkiecie w drużynie BKS-u pojawia się do pomocy w przyjęciu obchodząca w dniu dzisiejszym swoje osiemnaste urodziny (składamy najlepsze życzenia): M. Bębenek. Po asie P. Rauch i zepsutym serwisie Sparty wygrywamy seta 25:18 i cały mecz 3:0.
Po tej wygranej Szóstka na pewno utrzyma pierwsze miejsce w grupie przed zaczynającą się 13.02 fazą play-off.
Przeciwniczkami naszego zespołu w I rundzie będzie drużyna AZS AWF Warszawa, z którą rozegramy jeszcze w najbliższą sobotę ostatni mecz rundy zasadniczej.
Już dzisiaj zapraszamy kibiców na mecze z Warszawiankiami [13 luty (sobota) – godz. 17.00 i 14 luty (niedziela) – godz. 11.00] do hali ZSBiO.
Oba zespoły wystąpiły w swoich najsilniejszych składach. Warszawianki rozpoczęły od zepsutej zagrywki. My jednak odpowiadamy tym samym. Po trzech skutecznych atakach przeciwniczki prowadzą 4:1. Przy stanie 6:2 trener Wrzeszcz szybko prosi o przerwę. Nie przynosi to jednak skutku. Mamy problem ze skończeniem ataku, psujemy serwisy, co bezlitośnie wykorzystują przeciwniczki i utrzymują kilkupunktową przewagę. Potem oglądamy wreszcie pierwszy skuteczny atak P. Rauch z „pipa”, asa K. Filipowicz, „podwójną krótką” K. Maisiayonak i przewaga maleje do 2 punktów. Wtedy to trener gości prosi o czas. Ładnym atakiem w narożnik boiska popisuje się D. Kundera, a z „suwa” mocno atakuje M. Banecka. Ona też zdobywa punkt z zagrywki, jednak zawodniczki Sparty odpowiadają dobrymi akcjami i utrzymują trzy-punktowe prowadzenie. Po pięknej „czapie” i mocnym ataku z lewego skrzydła P. Rauch zmniejszamy przewagę do jednego punktu. Wtedy na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i bezpośrednio zdobywa punkt, czym doprowadza do remisu 17:17. Potem znowu psujemy zagrywkę. Na szczęście Warszawianki też popełniają błędy w tym elemencie gry. Po skutecznym ataku D. Kundery i asie z wyskoku P. Rauch prowadzimy 21:20. Na boisko wraca K. Maisiayonak . Kolejnym punktowym atakiem zachwyca D. Kundera, z „pipa” P. Rauch i przy stanie 23:21 trener przyjezdnych prosi o drugą przerwę. Po chwili robi się 24:23 i tym razem trener BKS-u bierze drugi czas. Po kiwce P. Rauch wygrywamy tego trudnego seta.
Pierwszy punkt w drugiej partii należy do Sparty po ataku z „krótkiej”. Pierwszy punkt dla Szóstki, profesorskim przebiciem piłki w narożnik boiska zdobywa M. Banecka. Ona też broni mocny atak przeciwniczek, po czym P. Rauch odpowiada „bombą” z szóstej strefy (pipe). Kapitan BKS-u wykonuje również kilka trudnych zagrywek i prowadzimy 5:2. Wtedy Warszawianki odpowiadają dobrymi akcjami i doprowadzając do remisu po sześć. Jednak znowu po dobrych obronach Baneckiej i libero Bieleckiej, P. Rauch kończy kolejne dwa ataki. Bardzo dobrze spisuje się też w polu serwisowym K. Filipowicz, zaczyna również funkcjonować blok i szybko robi się 14:6 dla Szóstki. Gdy na tablicy widnieje wynik 15:8 obserwujemy znaną już zmianę: na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i jak w pierwszym secie od razu zdobywa punkt. Szkoleniowiec Sparty bierze czas. Nie wybija to z rytmu Mordaki, która zdobywa kolejnego asa posyłając piłkę w sam narożnik boiska. Przeciwniczkom nie pomagają liczne zmiany dokonywane przez trenera Czerwińskiego. Cały czas przewaga Biłgorajanek utrzymuje się na poziomie 8-9 punktów. Przy stanie 20:12 na podwyższenie bloku trener Wrzeszcz deleguje G. Rymel, a na parkiet wraca K. Maisiayonak. Po kilku nieudanych atakach Biłgorajanek z pierwszej strefy, Warszawianki odrabiają cztery punkty. Wtedy trener Wrzeszcz bierze przerwę. Po niej podwójne krótkie dobrze wykonują P. Rauch i K. Maisiayonak i seta wygrywamy 25:20.
Początek trzeciej partii to szturm naszych zawodniczek. Pierwszy punkt blokiem zdobywa D. Kundera, dwa punkty z zagrywki dokłada P. Rauch, z lewego skrzydła punktuje K. Maisiayonak i szybko robi się 5:0 dla BKS-u. Ładną kiwką zachwyca także K. Filipowicz. Potem obserwujemy kilka bardzo długich wymian z, których obronną ręką wychodzą Biłgorajanki. Po raz trzeci w dzisiejszym meczu widzimy zmianę: M. Mordaka - K. Maisiayonak. Potem następuje moment nieciekawej gry. Obserwujemy sporo zepsutych zagrywek i nieudanych akcji po obu stronach siatki. Taki obraz spotkania trwa do stanu 15:11. Wtedy ładną „krótką” popisuje się I. Wszoła, co powoduje powrót do dobrej gry zespołu z Biłgoraja i powiększenie przewagi do siedmiu punktów. W tym czasie na zagrywce znajduje się K. Filpowicz, która trudnymi serwisami utrudnia przeciwniczkom wyprowadzanie dobrych akcji. Na parkiecie w drużynie BKS-u pojawia się do pomocy w przyjęciu obchodząca w dniu dzisiejszym swoje osiemnaste urodziny (składamy najlepsze życzenia): M. Bębenek. Po asie P. Rauch i zepsutym serwisie Sparty wygrywamy seta 25:18 i cały mecz 3:0.
Po tej wygranej Szóstka na pewno utrzyma pierwsze miejsce w grupie przed zaczynającą się 13.02 fazą play-off.
Przeciwniczkami naszego zespołu w I rundzie będzie drużyna AZS AWF Warszawa, z którą rozegramy jeszcze w najbliższą sobotę ostatni mecz rundy zasadniczej.
Już dzisiaj zapraszamy kibiców na mecze z Warszawiankiami [13 luty (sobota) – godz. 17.00 i 14 luty (niedziela) – godz. 11.00] do hali ZSBiO.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-24 11:32:44
NIESPODZIEWANA STRATA SETA W ŁODZI
Kolejny wyjazdowy mecz rozpoczynamy od podwójnej krótkiej K. Maisiyonak. Punktują też M. Banecka i P. Rauch i szybko robi się 4:1 dla „Szóstki”. Potem niestety problemy ze skończeniem ataków mają wszystkie Biłgorajanki. K. Filipowicz próbuje różnych zagrań, jednak gospodynie dobrze blokują lub bronią nasze ataki i wyprowadzają skuteczne kontry. Przy stanie 12:7 dla Łodzi trener Wrzeszcz prosi o pierwszą przerwę. Po niej Biłgorajanki odrabiają straty, gdy w polu serwisowym znajduje się M. Banecka i jest 12:14. Następnie po mocnym ataku z „pipa” P. Rauch zmniejszamy przewagę gospodyń do jednego punktu. Na boisku, na zagrywkę za K. Maisiyonak pojawia się A. Solarska. Niestety znowu mamy problemy z przyjęciem zagrywki i przeciwniczki odskakują na trzy punkty. Bronią nawet mocne zbicia P. Rauch. Po dobrych zagrywkach tej zawodniczki kolejny raz odrabiamy straty i jest 18:19. Kolejny raz seryjnie tracimy punkty i przy stanie 18:22 szkoleniowiec „Szóstki” bierze drugi czas. Tak jak i poprzednio, tak i tym razem przynosi to skutek w postaci trzech punktów. Na boisko wraca K. Maisiyonak. Gdy na tablicy widnieje wynik 21:23 o przerwę prosi trener ŁKS-u. Po niej psujemy zagrywkę, zostajemy zablokowani i seta niespodziewanie wygrywają Łodzianki.
Drugą partię zaczynamy od szybkiego prowadzenia 4:0. Gospodynie równie szybko odrabiają straty. Potem gra toczy się punkt za punkt do stanu 6:5. Po dobrych atakach K. Maisiyonak odskakujemy na kilka punktów. Za chwilę jednak po prostych błędach trwonimy całą przewagą i jest 11:11.Wyrównany gra utrzymuje się do stanu 18:18. Następnie obserwujemy ostre wymiany po obu stronach siatki. Nasze zawodniczki są jednak skuteczniejsze i szybko zdobywają sześciopunktową przewagę, którą utrzymują już do końca tego seta i pewnie wygrywają 25:19.
Trzeci i czwarty set to popis dobrej gry całego naszego zespołu. Kolejny raz szansę dostają rezerwowe w naszej drużynie. Dobrze przyjmujemy zagrywkę, w związku z czym K. Filipowicz może pokazać pełen wachlarz swoich umiejętności, a atakujące nie mają najmniejszych problemów ze skończeniem ataków. Przeciwniczki są bezradne i zdobywają odpowiednio 13 i 14 punktów w kolejnych setach.
Mecz kończy się wygrana BKS-u 3:1.
Po tym zwycięstwie „Szóstka” umacnia się na pozycji lidera grupy przed najważniejszym meczem rundy rewanżowej z zespołem Sparty.
Drugą partię zaczynamy od szybkiego prowadzenia 4:0. Gospodynie równie szybko odrabiają straty. Potem gra toczy się punkt za punkt do stanu 6:5. Po dobrych atakach K. Maisiyonak odskakujemy na kilka punktów. Za chwilę jednak po prostych błędach trwonimy całą przewagą i jest 11:11.Wyrównany gra utrzymuje się do stanu 18:18. Następnie obserwujemy ostre wymiany po obu stronach siatki. Nasze zawodniczki są jednak skuteczniejsze i szybko zdobywają sześciopunktową przewagę, którą utrzymują już do końca tego seta i pewnie wygrywają 25:19.
Trzeci i czwarty set to popis dobrej gry całego naszego zespołu. Kolejny raz szansę dostają rezerwowe w naszej drużynie. Dobrze przyjmujemy zagrywkę, w związku z czym K. Filipowicz może pokazać pełen wachlarz swoich umiejętności, a atakujące nie mają najmniejszych problemów ze skończeniem ataków. Przeciwniczki są bezradne i zdobywają odpowiednio 13 i 14 punktów w kolejnych setach.
Mecz kończy się wygrana BKS-u 3:1.
Po tym zwycięstwie „Szóstka” umacnia się na pozycji lidera grupy przed najważniejszym meczem rundy rewanżowej z zespołem Sparty.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-17 16:33:23
DŁUGI WYJAZD-KRÓTKI MECZ

W zaległym meczu z Białymstokiem, rozegranym w czwartek, trener Wrzeszcz wystawił nieco zmieniona pierwszą szóstkę. Od początku wystąpiła A. Solarska i druga libero M. Bębenek.
„Szóstka” zaczęła od straty dwóch punktów po dobrych atakach przeciwniczek. Biłgorajanki szybko wychodzą jednak na prowadzenie gdy na zagrywkę udaje się I. Wszoła. Do dobrych ataków naszych skrzydłowych dorzuca ona cztery punkty z zagrywki i robi się 12:2. Do końca tego krótkiego seta gra toczy się już tylko pod dyktando BKS-u. Wszystkie atakujące skutecznie kończą swoje piłki, z zagrywki punktują M. Banecka i K. Filipowicz. Gospodynie zdobywają jeszcze kilka punktów, ale tylko w wyniku błędów naszych siatkarek. Seta kończy z zagrywki P. Rauch.
Drugą partię od asa rozpoczynają przeciwniczki. My odpowiadamy blokiem i jest 1:1. Po kłopotach z przyjęciem zagrywki w naszej drużynie gospodynie uzyskują przewagę 6:2. Tę złą passę dwoma dobrymi atakami i trudnym serwisem przełamuje M. Banecka. Pomaga jej skutecznymi akcjami D. Kundera i robi się 7:7. Wyrównana gra toczy się do stanu 10:10. Wtedy to obserwujemy lepszą grę Biłgorajanek, które odskakują na kilka punktów przewagi. Gospodynie nie dają za wygraną i odrabiają kilka punktów, jednak nie są w stanie poważniej zagrozić naszym zawodniczkom. Na boisko za M. Banecką wchodzi jeszcze M. Mordaka. Pozostaje ona na parkiecie już do końca seta, którego pewnie, po dobrej grze całej drużyny wygrywa BKS do 19.
Trzeciego seta ponownie od prowadzenia zaczyna AZS. W naszej drużynie obserwujemy zmiany w składzie: na boisku pojawia się M. Mordaka, S. , K. Maisiyonak rozpoczynająca grę od podwójnej krótkiej. Przy trudnym serwisie A. Solarskiej nie do pokonania w bloku jest para: I. Wszoła-K. Maisiyonak zdobywająca cztery punkty z rzędu i szybko robi się 8:1 dla BKS-u. Potem obserwujemy kilka wymian punkt za punkt do stanu 11:4. Wtedy na zagrywkę udaje się M. Mordaka i powiększamy przewagę do 11 punktów. Za A. Solarską na boisko wchodzi A. Kulczyk. Do końca seta niewiele się dzieje i partia szybko kończy się wynikiem 25:10 dla Biłgoraja.
„Szóstka” zaczęła od straty dwóch punktów po dobrych atakach przeciwniczek. Biłgorajanki szybko wychodzą jednak na prowadzenie gdy na zagrywkę udaje się I. Wszoła. Do dobrych ataków naszych skrzydłowych dorzuca ona cztery punkty z zagrywki i robi się 12:2. Do końca tego krótkiego seta gra toczy się już tylko pod dyktando BKS-u. Wszystkie atakujące skutecznie kończą swoje piłki, z zagrywki punktują M. Banecka i K. Filipowicz. Gospodynie zdobywają jeszcze kilka punktów, ale tylko w wyniku błędów naszych siatkarek. Seta kończy z zagrywki P. Rauch.
Drugą partię od asa rozpoczynają przeciwniczki. My odpowiadamy blokiem i jest 1:1. Po kłopotach z przyjęciem zagrywki w naszej drużynie gospodynie uzyskują przewagę 6:2. Tę złą passę dwoma dobrymi atakami i trudnym serwisem przełamuje M. Banecka. Pomaga jej skutecznymi akcjami D. Kundera i robi się 7:7. Wyrównana gra toczy się do stanu 10:10. Wtedy to obserwujemy lepszą grę Biłgorajanek, które odskakują na kilka punktów przewagi. Gospodynie nie dają za wygraną i odrabiają kilka punktów, jednak nie są w stanie poważniej zagrozić naszym zawodniczkom. Na boisko za M. Banecką wchodzi jeszcze M. Mordaka. Pozostaje ona na parkiecie już do końca seta, którego pewnie, po dobrej grze całej drużyny wygrywa BKS do 19.
Trzeciego seta ponownie od prowadzenia zaczyna AZS. W naszej drużynie obserwujemy zmiany w składzie: na boisku pojawia się M. Mordaka, S. , K. Maisiyonak rozpoczynająca grę od podwójnej krótkiej. Przy trudnym serwisie A. Solarskiej nie do pokonania w bloku jest para: I. Wszoła-K. Maisiyonak zdobywająca cztery punkty z rzędu i szybko robi się 8:1 dla BKS-u. Potem obserwujemy kilka wymian punkt za punkt do stanu 11:4. Wtedy na zagrywkę udaje się M. Mordaka i powiększamy przewagę do 11 punktów. Za A. Solarską na boisko wchodzi A. Kulczyk. Do końca seta niewiele się dzieje i partia szybko kończy się wynikiem 25:10 dla Biłgoraja.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-17 12:37:43
oby cały taki rok

Od szybkiego i łatwego zwycięstwa zaczęły 2010 r. siatkarki „Szóstki”. Na własnym parkiecie pokonały AZS Politechnikę Warszawską 3:0 w niecałą godzinę.
W składzie nie zobaczyliśmy A. Kulczyk. Trener Wrzeszcz nie mógł też skorzystać z K. Maisiyonak (zapalenie krtani), w związku z czym na boisku w wyjściowym składzie zobaczyliśmy M. Mordakę.
Mecz od zepsutej zagrywki zaczynają przyjezdne. My odpowiadamy tym samym. Za chwilę oglądamy długą wymianę, którą za trzecim podejściem kończy P. Rauch. Ładnym plasem w szóstą strefę* popisuję się M. Banecka. Rywalki walczą jednak o każdą piłkę i utrzymują wynik remisowy to stanu 5:5. Wtedy na zagrywkę udaje się I. Wszoła i pozostaje tam do stanu 11:5. W międzyczasie obserwujemy trzy z rzędu, skuteczne ataki D. Kundery oraz przerwę dla zespołu Politechniki. Potem, z przechodzącej piłki atakuje rozgrywająca K. Filipowicz, asa zdobywa D. Kundera, a po trzech punktowych atakach M. Mordaki i stanie 16:8 trener gości prosi o drugą przerwę. Nic to jednak nie daje. Serię trudnych zagrywek kontynuuje D. Kundera przez co Warszawianki popełniają dużo błędów. Ładną krótką popisuje się jeszcze I. Wszoła, a seta kończy P. Rauch.
Druga partia rozpoczyna się od szybkiego prowadzenia Biłgorajanek 3:0 po trudnych zagrywkach K. Filipowicz. Za chwilę obserwujemy najdłuższą akcję meczu zakończoną skuteczną kiwką z „podwójnej krótkiej” P. Rauch. Do stanu 9:7 gra toczy się „punkt za punkt”. Potem nasze siatkarki popełniają kilka niewymuszonych błędów i rywalki wychodzą na prowadzenie 11:10. Po kilku uwagach trenera Wrzeszcza wszystko wraca do normy i przy stanie 14:12 trener AZS-u prosi o drugą przerwę. Potem pojedynczym blokiem zaskakuje M. Banecka. Trudną piłkę kolejny raz podbija środkowa I. Wszoła. Czterema skutecznymi atakami z rzędu popisuje się P. Rauch. Wtedy trener Wrzeszcz dokonuje zmian: za M. Mordakę na boisko wchodzi A. Solarska, a za K. Filipowicz G. Rymel, która od razu zdobywa punkt blokiem i wykonuje kilka trudnych zagrywek. Jest 23:17, kiedy to Politechnika odrabia cztery punkty. Trener Wrzeszcz zmuszony jest wziąć pierwszą przerwę. Dokonuje też zmiany powrotnej: na parkiet wraca K. Filipowicz. Pomaga to, bo skutecznym blokiem wynik seta 25:21 ustala M. Banecka.
Trzeciego seta rozpoczynamy z jedna zmianą. Na boisku od początku pojawia się A. Solarska zmieniająca M. Mordakę. Kolejny raz dobrze zaczynamy i szybko prowadzimy 5:2. Wtedy kolejnego asa i kilka trudnych zagrywek wykonuje dobrze dysponowana I. Wszoła. Po małym nieporozumieniu z sędziami trener Szóstki deleguje na boisko drugą Libero: M. Bębenek. Potem kolejny raz „profesorkim” plasem po prostej zachwyca M. Banecka, która za chwilę zdobywa także punkt z zagrywki. Wtóruje jej P. Rauch atakując potężnie z „pipa”. Rywalki starają się odpowiedzieć kilkoma akcjami jednak nic to nie daje. Ładną krótką kolejny raz punktuje I. Wszoła, a asa zdobywa K. Filipowicz. Wtedy pierwszy raz na boisko wchodzi M. Rudzka, zmieniająca D. Kunderę. Kolejnym skutecznym plasem popisuje się kapitan Szóstki. Obserwujemy też asa i serię trudnych zagrywek I. Wszoły. Mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka zdobywa piłki meczową. Spotkanie kończy atakiem w aut zawodniczka Politechniki.
W składzie nie zobaczyliśmy A. Kulczyk. Trener Wrzeszcz nie mógł też skorzystać z K. Maisiyonak (zapalenie krtani), w związku z czym na boisku w wyjściowym składzie zobaczyliśmy M. Mordakę.
Mecz od zepsutej zagrywki zaczynają przyjezdne. My odpowiadamy tym samym. Za chwilę oglądamy długą wymianę, którą za trzecim podejściem kończy P. Rauch. Ładnym plasem w szóstą strefę* popisuję się M. Banecka. Rywalki walczą jednak o każdą piłkę i utrzymują wynik remisowy to stanu 5:5. Wtedy na zagrywkę udaje się I. Wszoła i pozostaje tam do stanu 11:5. W międzyczasie obserwujemy trzy z rzędu, skuteczne ataki D. Kundery oraz przerwę dla zespołu Politechniki. Potem, z przechodzącej piłki atakuje rozgrywająca K. Filipowicz, asa zdobywa D. Kundera, a po trzech punktowych atakach M. Mordaki i stanie 16:8 trener gości prosi o drugą przerwę. Nic to jednak nie daje. Serię trudnych zagrywek kontynuuje D. Kundera przez co Warszawianki popełniają dużo błędów. Ładną krótką popisuje się jeszcze I. Wszoła, a seta kończy P. Rauch.
Druga partia rozpoczyna się od szybkiego prowadzenia Biłgorajanek 3:0 po trudnych zagrywkach K. Filipowicz. Za chwilę obserwujemy najdłuższą akcję meczu zakończoną skuteczną kiwką z „podwójnej krótkiej” P. Rauch. Do stanu 9:7 gra toczy się „punkt za punkt”. Potem nasze siatkarki popełniają kilka niewymuszonych błędów i rywalki wychodzą na prowadzenie 11:10. Po kilku uwagach trenera Wrzeszcza wszystko wraca do normy i przy stanie 14:12 trener AZS-u prosi o drugą przerwę. Potem pojedynczym blokiem zaskakuje M. Banecka. Trudną piłkę kolejny raz podbija środkowa I. Wszoła. Czterema skutecznymi atakami z rzędu popisuje się P. Rauch. Wtedy trener Wrzeszcz dokonuje zmian: za M. Mordakę na boisko wchodzi A. Solarska, a za K. Filipowicz G. Rymel, która od razu zdobywa punkt blokiem i wykonuje kilka trudnych zagrywek. Jest 23:17, kiedy to Politechnika odrabia cztery punkty. Trener Wrzeszcz zmuszony jest wziąć pierwszą przerwę. Dokonuje też zmiany powrotnej: na parkiet wraca K. Filipowicz. Pomaga to, bo skutecznym blokiem wynik seta 25:21 ustala M. Banecka.
Trzeciego seta rozpoczynamy z jedna zmianą. Na boisku od początku pojawia się A. Solarska zmieniająca M. Mordakę. Kolejny raz dobrze zaczynamy i szybko prowadzimy 5:2. Wtedy kolejnego asa i kilka trudnych zagrywek wykonuje dobrze dysponowana I. Wszoła. Po małym nieporozumieniu z sędziami trener Szóstki deleguje na boisko drugą Libero: M. Bębenek. Potem kolejny raz „profesorkim” plasem po prostej zachwyca M. Banecka, która za chwilę zdobywa także punkt z zagrywki. Wtóruje jej P. Rauch atakując potężnie z „pipa”. Rywalki starają się odpowiedzieć kilkoma akcjami jednak nic to nie daje. Ładną krótką kolejny raz punktuje I. Wszoła, a asa zdobywa K. Filipowicz. Wtedy pierwszy raz na boisko wchodzi M. Rudzka, zmieniająca D. Kunderę. Kolejnym skutecznym plasem popisuje się kapitan Szóstki. Obserwujemy też asa i serię trudnych zagrywek I. Wszoły. Mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka zdobywa piłki meczową. Spotkanie kończy atakiem w aut zawodniczka Politechniki.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-10 17:36:59
PAULA RAUCH NAJLEPSZA

Dzisiaj zakończył się turniej w Pszczynie. Szóstka zajęła w nim drugie miejsce, a najlepszą atakującą została Paula Rauch.
Po dwudniowej przerwie BKS wznowi treningi i będzie się przygotowywać do dalszych meczy ligowych. Najbliższe spotkanie nasze siatkarki rozegrają 9.01.2010r. w hali Budowlanki z zespołem AZS Politechnika Warszawska.
Po dwudniowej przerwie BKS wznowi treningi i będzie się przygotowywać do dalszych meczy ligowych. Najbliższe spotkanie nasze siatkarki rozegrają 9.01.2010r. w hali Budowlanki z zespołem AZS Politechnika Warszawska.
Autor: Maciej Banecki
2009-12-30 17:25:12
NOWOROCZNY TURNIEJ SZÓSTKI
Po krótkim, świątecznym odpoczynku nasze siatkarki pojechały do Pszczyny aby uczestniczyć w Noworocznym Turnieju o puchar wójta Goczałkowic. Zmierzą się tam z drużynami z I-szej ligi: AZS Politechnika Śląska Gliwice, MOSiR Remagum Mysłowice, SCS Sokół Chorzów, PLSK Pszczyna. Turniej potrwa trzy dni. Bez względu na wynik drużyny rozgrywają po 4 sety.
Wyniki spotkań naszej drużyny na pasku supernewsów.
Wyniki spotkań naszej drużyny na pasku supernewsów.
Autor: Maciej Banecki
2009-12-28 19:59:48
KOLEJNY RAZ POTWIERDZAJĄ SWOJE UMIEJĄTNOŚCI

Biłgorajanki mecz z SL Salos Legionowo szybko rozstrzygają na swoją korzyść.
Spotkanie rozpoczynamy od skutecznego ataku kapitan M. Baneckiej. Tym samym odpowiadają przeciwniczki i jest 1:1. Obserwujemy jeszcze jeden remis: 2:2. Potem Biłgorajanki rozpoczynają szturm. W kilka minut robi się 11:3 dla Szóstki, więc trener gospodyń prosi o drugi już w tym secie czas.
Przy stanie 15:4 zawodniczki Salosu zdobywają trzy punkty z rzędu, a za chwilę po błędzie Baneckiej jeszcze jeden. Serię tą pojedynczym blokiem przerywa K. Filipowicz. Przeciwniczki popełniają kilka błędów, a u nas widzimy dobrą zagrywkę, skuteczny blok i seta szybko wygrywamy do 8.
Druga partię rozpoczynamy od autów z zagrywki M. Baneckiej i z ataku P. Rauch. Wtedy to pierwsze prowadzenie obejmują gospodynie. Utrzymują je do stanu 5:3, kiedy to dobrymi atakami popisuje się M. Banecka i mamy remis. Po „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak obserwujemy kolejna równowagę 11:11 i pierwszą zmianę w naszym zespole. Właśnie za K. Maisiyonak na zagrywkę wchodzi A. Solarska i od razu zdobywa punkt. Po błędzie w ataku kapitan gospodyń, obejmujemy pierwsze prowadzenie w tym secie 14:13. Następnie oglądamy dobre serwy P. Rauch i mamy trzypunktową przewagę. Przeciwniczki uzyskują punkt z zagrywki, ale nasze dziewczyny nie przejmują się tym i zdobywają kolejną serię punktów. Nic ciekawego nie dzieje na boisku się do stanu 20:17 kiedy to „bombą” z „pipa” zachwyca P. Rauch. Ona też zdobywa piłkę setową. Seta skutecznym blokiem kończy D. Kundera.
Początek trzeciej partii to również dwie popisowe akcje tej pary. Po pierwszej przerwie trenera z Legionowa, „oczko” z „podwójnej krótkiej” zdobywa K. Maisiyonak. Następnie obserwujemy grę punkt za punkt. Cały czas utrzymujemy jednak pięciopunktową przewagę, a w międzyczasie widzimy: profesjonalną kiwkę K. Filipowicz i dobre ataki P. Rauch i D. Kundery. Zawodniczki z Legionowa nie odpuszczają i odrabiają trzy punkty. Gdy jest 20:17 obserwujemy drugą dopiero w tym meczu zmianę dokonaną przez trenera Wrzeszcza: na rozegranie wchodzi G. Rymel i od razu zdobywa punkt z przechodzącej piłki. Potem kolejną kiwką popisuje się K. Filipowicz, a seta i mecz kończy zepsutą zagrywką zawodniczka Salosu.
W tym roku zespół BKS-u rozegra jeszcze w dniach 28-30. 12. towarzyski turniej w Pszczynie.
Całej drużynie, trenerowi i działaczom życzymy zdrowych i spokojnych Świąt oraz sukcesów zawodowych w nadchodzącym Nowym Roku.
Spotkanie rozpoczynamy od skutecznego ataku kapitan M. Baneckiej. Tym samym odpowiadają przeciwniczki i jest 1:1. Obserwujemy jeszcze jeden remis: 2:2. Potem Biłgorajanki rozpoczynają szturm. W kilka minut robi się 11:3 dla Szóstki, więc trener gospodyń prosi o drugi już w tym secie czas.
Przy stanie 15:4 zawodniczki Salosu zdobywają trzy punkty z rzędu, a za chwilę po błędzie Baneckiej jeszcze jeden. Serię tą pojedynczym blokiem przerywa K. Filipowicz. Przeciwniczki popełniają kilka błędów, a u nas widzimy dobrą zagrywkę, skuteczny blok i seta szybko wygrywamy do 8.
Druga partię rozpoczynamy od autów z zagrywki M. Baneckiej i z ataku P. Rauch. Wtedy to pierwsze prowadzenie obejmują gospodynie. Utrzymują je do stanu 5:3, kiedy to dobrymi atakami popisuje się M. Banecka i mamy remis. Po „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak obserwujemy kolejna równowagę 11:11 i pierwszą zmianę w naszym zespole. Właśnie za K. Maisiyonak na zagrywkę wchodzi A. Solarska i od razu zdobywa punkt. Po błędzie w ataku kapitan gospodyń, obejmujemy pierwsze prowadzenie w tym secie 14:13. Następnie oglądamy dobre serwy P. Rauch i mamy trzypunktową przewagę. Przeciwniczki uzyskują punkt z zagrywki, ale nasze dziewczyny nie przejmują się tym i zdobywają kolejną serię punktów. Nic ciekawego nie dzieje na boisku się do stanu 20:17 kiedy to „bombą” z „pipa” zachwyca P. Rauch. Ona też zdobywa piłkę setową. Seta skutecznym blokiem kończy D. Kundera.
Początek trzeciej partii to również dwie popisowe akcje tej pary. Po pierwszej przerwie trenera z Legionowa, „oczko” z „podwójnej krótkiej” zdobywa K. Maisiyonak. Następnie obserwujemy grę punkt za punkt. Cały czas utrzymujemy jednak pięciopunktową przewagę, a w międzyczasie widzimy: profesjonalną kiwkę K. Filipowicz i dobre ataki P. Rauch i D. Kundery. Zawodniczki z Legionowa nie odpuszczają i odrabiają trzy punkty. Gdy jest 20:17 obserwujemy drugą dopiero w tym meczu zmianę dokonaną przez trenera Wrzeszcza: na rozegranie wchodzi G. Rymel i od razu zdobywa punkt z przechodzącej piłki. Potem kolejną kiwką popisuje się K. Filipowicz, a seta i mecz kończy zepsutą zagrywką zawodniczka Salosu.
W tym roku zespół BKS-u rozegra jeszcze w dniach 28-30. 12. towarzyski turniej w Pszczynie.
Całej drużynie, trenerowi i działaczom życzymy zdrowych i spokojnych Świąt oraz sukcesów zawodowych w nadchodzącym Nowym Roku.
Autor: Maciej Banecki
2009-12-20 20:36:53
#############################################################

*
Autor: Bogdan Bielak
2009-12-20 13:55:22
Ostatnie potyczki w tym roku.

W najbliższą sobotę liderki grupy trzeciej drugiej ligi udadzą się do szóstej drużyny w tabeli: SL Salos Legionowo. Będzie to ostatnie spotkanie ligowe w tym roku. Zapraszamy na relację z meczu.
Po świętach trener Wrzeszcz planuje jeszcze wzięcie udziału w turnieju towarzyskim w Pszczynie. Życzymy wygranych
Autor: Maciej Banecki
2009-12-16 20:10:01
Nienajlepsza gra, jednak znowu szybkie zwycięstwo

W sobotnim meczu mimo drobnych problemów zdrowotnych swoich zawodniczek trener Wrzeszcz wystawił na boisku wyjściowy skład Szóstki.
Mecz rozpoczynamy od zepsutej zagrywki M. Baneckiej. Za chwilę zablokowana zostaje K. Maisiyonak i przeciwniczki prowadzą 2:0. Zaraz jednak Maisiyonak naprawia swój błąd potężnym atakiem z „podwójnej krótkiej”. Po zepsutym zbiciu przeciwniczek na zagrywkę udaje się I. Wszoła i zdobywa punkt. Za chwilę to samo robi P. Rauch. Kilka dobrych akcji Biłgorajanek i szybko robi się 14:8. Gdy jest 16:9 trener przeciwniczek prosi o przerwę. Po punktowym ataku I. Wszoły i wyniku 19:10 pierwszej zmiany dokonuje trener Wrzeszcz: na zagrywkę za K. Maisiyonak wchodzi M. Mordaka. Przy stanie 20:11 dla Biłgorajanek o drugą przerwę prosi trener przyjezdnych. Przynosi ona skutek w postaci zepsutej zagrywki I. Wszoły. Po kilku błędach Szóstki zawodniczki z Elbląga zdobywają kilka oczek z rzędu. Tą serię przerywa dynamicznym atakiem „z obejścia”* D. Kundera. Gdy jest 22:16 G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Jednak po swoim błędzie podwójnego odbicia wraca na ławkę rezerwowych. Partękończy P. Rauch mocnym atakiem z lewego skrzydła.
Drugiego seta rozpoczynamy od mocnego ataku z „pipa”* P. Rauch. Dobrze atakuje K. Maisionak, z krótkiej D. Kundera i szybko robi się 5:1. Wtedy o przerwę prosi trener gości. Skutkiem jest błąd w postaci zepsutej zagrywki D. Kundery. Kolejny punkt na swoim koncie, tym razem kiwką, zapisuje I. Wszoła. Potem obserwujemy serię dobrych akcji naszych zawodniczek po trudnych zagrywkach z wyskoku P. Rauch. Przy stanie 15:7 obserwujemy znaną zmianę rozgrywających: G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Za chwilę trener gości bierze czas .Nie daje to wiele korzyści ponieważ asa zdobywa M. Banecka. Widzimy jeszcze bombę z „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak, i seta kończy ponownie z „pipa”P. Rauch.
W trzeciej partii wychodzimy z jedną zmianą: zamiast I. Wszoły trener Wrzesz wystawia M. Rudzką. Po asie P. Rauch i błędach przyjezdnych szybko robi się 4:0. Potem profesorskim plasem w środek boiska popisuje się M. Banecka. Jest 11:7 gdy obserwujemy bardzo długą wymianę zakończoną skuteczną kiwką K. Filipowicz. Po kolejnym asie D. Kundery kolejnym znakomitym przebiciem w środek boiska zachwyca nas M. Banecka. O drugą przerwę prosi trener z Elbląga. Nie powoduje to jednak żadnych zmian w grze naszych zawodniczek, po trudnych zagrywkach D. Kundery i dobrych akcjach naszego zespołu wygrywamy 17:7. Wtedy zmian dokonuje P. Wrzeszcz: na boisko wchodzi druga libero w naszym zespole i rozgrywająca G. Rymel. Po błędach przyjezdnych i kolejnym asie P. Rauch mamy piłkę meczową. Przeciwniczki zdobywają jednak punkt. W naszym zespole na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk. Po kilku asach zawodniczek z Elbląga, błędzie w ataku P. Rauch i czasie trenera przyjezdnych tracimy kilka punktów. Obserwujemy jeszcze najdłuższą wymianę meczu, wygraną przez zawodniczki z Elbląga. Set i mecz wygrywamy mimo wszystko po zepsutej zagrywce gości.
To kolejna łatwa wygrana Biłgorajanek. Oby tak dalej.
*”PIPE” – atak z drugiej linii, ze strefy szóstej
Mecz rozpoczynamy od zepsutej zagrywki M. Baneckiej. Za chwilę zablokowana zostaje K. Maisiyonak i przeciwniczki prowadzą 2:0. Zaraz jednak Maisiyonak naprawia swój błąd potężnym atakiem z „podwójnej krótkiej”. Po zepsutym zbiciu przeciwniczek na zagrywkę udaje się I. Wszoła i zdobywa punkt. Za chwilę to samo robi P. Rauch. Kilka dobrych akcji Biłgorajanek i szybko robi się 14:8. Gdy jest 16:9 trener przeciwniczek prosi o przerwę. Po punktowym ataku I. Wszoły i wyniku 19:10 pierwszej zmiany dokonuje trener Wrzeszcz: na zagrywkę za K. Maisiyonak wchodzi M. Mordaka. Przy stanie 20:11 dla Biłgorajanek o drugą przerwę prosi trener przyjezdnych. Przynosi ona skutek w postaci zepsutej zagrywki I. Wszoły. Po kilku błędach Szóstki zawodniczki z Elbląga zdobywają kilka oczek z rzędu. Tą serię przerywa dynamicznym atakiem „z obejścia”* D. Kundera. Gdy jest 22:16 G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Jednak po swoim błędzie podwójnego odbicia wraca na ławkę rezerwowych. Partękończy P. Rauch mocnym atakiem z lewego skrzydła.
Drugiego seta rozpoczynamy od mocnego ataku z „pipa”* P. Rauch. Dobrze atakuje K. Maisionak, z krótkiej D. Kundera i szybko robi się 5:1. Wtedy o przerwę prosi trener gości. Skutkiem jest błąd w postaci zepsutej zagrywki D. Kundery. Kolejny punkt na swoim koncie, tym razem kiwką, zapisuje I. Wszoła. Potem obserwujemy serię dobrych akcji naszych zawodniczek po trudnych zagrywkach z wyskoku P. Rauch. Przy stanie 15:7 obserwujemy znaną zmianę rozgrywających: G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Za chwilę trener gości bierze czas .Nie daje to wiele korzyści ponieważ asa zdobywa M. Banecka. Widzimy jeszcze bombę z „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak, i seta kończy ponownie z „pipa”P. Rauch.
W trzeciej partii wychodzimy z jedną zmianą: zamiast I. Wszoły trener Wrzesz wystawia M. Rudzką. Po asie P. Rauch i błędach przyjezdnych szybko robi się 4:0. Potem profesorskim plasem w środek boiska popisuje się M. Banecka. Jest 11:7 gdy obserwujemy bardzo długą wymianę zakończoną skuteczną kiwką K. Filipowicz. Po kolejnym asie D. Kundery kolejnym znakomitym przebiciem w środek boiska zachwyca nas M. Banecka. O drugą przerwę prosi trener z Elbląga. Nie powoduje to jednak żadnych zmian w grze naszych zawodniczek, po trudnych zagrywkach D. Kundery i dobrych akcjach naszego zespołu wygrywamy 17:7. Wtedy zmian dokonuje P. Wrzeszcz: na boisko wchodzi druga libero w naszym zespole i rozgrywająca G. Rymel. Po błędach przyjezdnych i kolejnym asie P. Rauch mamy piłkę meczową. Przeciwniczki zdobywają jednak punkt. W naszym zespole na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk. Po kilku asach zawodniczek z Elbląga, błędzie w ataku P. Rauch i czasie trenera przyjezdnych tracimy kilka punktów. Obserwujemy jeszcze najdłuższą wymianę meczu, wygraną przez zawodniczki z Elbląga. Set i mecz wygrywamy mimo wszystko po zepsutej zagrywce gości.
To kolejna łatwa wygrana Biłgorajanek. Oby tak dalej.
*”PIPE” – atak z drugiej linii, ze strefy szóstej
Autor: Maciej Banecki
2009-12-13 16:54:47
Strona Biłgorajskiego Klubu Sportowego Szóstka. Wszelkie prawa zastrzeżone.








