Wiadomości
Tabela punktowa po rundzie zasadniczej II liga, gr. 3
1.BKS Szóstka BRW 18 52 53:6
2.MUKS Sparta Wa-wa 18 45 47:15
3.AZS KŚ Pol. Radom. 18 41 44:18
4.AZS AWF Warszawa 18 31 36:32
5.AZS Pol. Wa-wa 18 28 36:32
6.SL Salos Legionowo 18 24 30:34
7.Nike Ostrołęka 18 20 25:39
8.ŁKS UKS 179 Łódź 18 17 24:41
9.E.L.Orzeł Elbląg 18 12 19:45
10.AZS BTPS Białystok 18 0 2:54
2.MUKS Sparta Wa-wa 18 45 47:15
3.AZS KŚ Pol. Radom. 18 41 44:18
4.AZS AWF Warszawa 18 31 36:32
5.AZS Pol. Wa-wa 18 28 36:32
6.SL Salos Legionowo 18 24 30:34
7.Nike Ostrołęka 18 20 25:39
8.ŁKS UKS 179 Łódź 18 17 24:41
9.E.L.Orzeł Elbląg 18 12 19:45
10.AZS BTPS Białystok 18 0 2:54
Autor: Maciej Banecki
2010-02-01 13:24:27
"POSTAWIŁY KROPKĘ NAD I "

Mecz rozpoczynamy od zdobycia punktu po ataku w siatkę Warszawianek. Po chwili drugi, z przechodzącej piłki zdobywa I. Wszoła i Biłgorajanki prowadzą 2:0. Po kilku dobrych akcjach z obu stron obserwujemy remis 4:4. Potem widzimy grę punkt za punkt, wiele ciekawych akcji i długich wymian po obu stronach siatki. Dopiero gdy na zagrywce znajduje się K. Filipowicz Szóstka odskakuje na trzy punkty i jest 11:8. Po dwóch błędach naszej drużyny AZS doprowadza do stanu 13:12. Na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi P. Rauch, z obejścia punktuje D. Kundera i znowu prowadzimy trzema punktami. Przy stanie 17:14 K. Filipowicz zmienia G. Rymel, z lewego skrzydła atakuje M. Banecka i BKS zwiększa przewagę do czterech oczek. AZS nie odpuszcza i kolejny raz odrabia straty. Przy stanie 20:17 na zagrywkę wchodzi M. Mordaka, skutecznie plasuje M. Banecka, z pipa mocno zbija P.Rauch i szybko robi się 22:17. Kolejny jednak raz w szeregi Biłgorajanek wkrada się rozluźnienie, co doprowadza do utraty trzech punktów z rzędu i wyniku 23:21. Przeciwniczki psują jednak serwis, a asa zdobywa P. Rauch i set kończy się wynikiem 25:21.
Drugą partię od prowadzenia 4:1 rozpoczynają akademiczki. Tę passę przerywa mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka. Podobnie jak w pierwszym secie gra toczy się punkt za punkt, ale z trzy-punktową przewagą Warszawianek. Trener Wrzeszcz prosi o przerwę. Nie przynosi ona jednak skutku, ponieważ przewaga AZS-u rośnie do pięciu oczek. Wtedy to P. Rauch mocnymi serwisami uniemożliwia wyprowadzenie skutecznej akcji przeciwniczkom, co wykorzystuje zespół Szóstki. Po bloku M. Baneckiej i D. Kundery jest 14:15. Kolejny raz na zagrywkę wchodzi M. Mordaka i doprowadzamy do remisu 17:17. Za chwilę po ładnej kiwce K. Filipowicz obejmujemy pierwsze w tym secie prowadzenie. Po dwóch dobrych atakach prowadzenie odzyskują jednak przeciwniczki. Potem jest remis 24:24. Partię wygrywa Szóstka po szczęśliwym przebiciu piłki K. Filipowicz i asie P. Rauch.
Od początku trzeciego seta w naszym zespole występują M. Mordaka i K. Maisiayonak zastępujące M. Banecką i A. Solarską. Szóstka zdobywa dwu-punktową przewagę. Utrzymuje ją do stanu 8:6, kiedy to dwoma mocnymi atakami popisują się Warszawianki i doprowadzają do remisu. Następnie po krótkiej i bloku I. Wszoły, mocnym zbiciu P. Rauch prowadzimy 14:10. Przeciwniczki kolejny raz wykorzystują kilka naszych błędów i zdobywają trzy punkty z rzędu. Na boisko w naszej drużynie za D. Kunderę wchodzi M. Rudzka i od razu zdobywa punkt z obejścia. Po jej dobrej zagrywce zwiększamy przewagę do pięciu punktów. Kolejny jednak raz AZS odrabia część strat i na tablicy jest 22:20. Pod koniec seta na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk, a mecz atakiem z lewego skrzydła kończy M. Mordaka.
Drugą partię od prowadzenia 4:1 rozpoczynają akademiczki. Tę passę przerywa mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka. Podobnie jak w pierwszym secie gra toczy się punkt za punkt, ale z trzy-punktową przewagą Warszawianek. Trener Wrzeszcz prosi o przerwę. Nie przynosi ona jednak skutku, ponieważ przewaga AZS-u rośnie do pięciu oczek. Wtedy to P. Rauch mocnymi serwisami uniemożliwia wyprowadzenie skutecznej akcji przeciwniczkom, co wykorzystuje zespół Szóstki. Po bloku M. Baneckiej i D. Kundery jest 14:15. Kolejny raz na zagrywkę wchodzi M. Mordaka i doprowadzamy do remisu 17:17. Za chwilę po ładnej kiwce K. Filipowicz obejmujemy pierwsze w tym secie prowadzenie. Po dwóch dobrych atakach prowadzenie odzyskują jednak przeciwniczki. Potem jest remis 24:24. Partię wygrywa Szóstka po szczęśliwym przebiciu piłki K. Filipowicz i asie P. Rauch.
Od początku trzeciego seta w naszym zespole występują M. Mordaka i K. Maisiayonak zastępujące M. Banecką i A. Solarską. Szóstka zdobywa dwu-punktową przewagę. Utrzymuje ją do stanu 8:6, kiedy to dwoma mocnymi atakami popisują się Warszawianki i doprowadzają do remisu. Następnie po krótkiej i bloku I. Wszoły, mocnym zbiciu P. Rauch prowadzimy 14:10. Przeciwniczki kolejny raz wykorzystują kilka naszych błędów i zdobywają trzy punkty z rzędu. Na boisko w naszej drużynie za D. Kunderę wchodzi M. Rudzka i od razu zdobywa punkt z obejścia. Po jej dobrej zagrywce zwiększamy przewagę do pięciu punktów. Kolejny jednak raz AZS odrabia część strat i na tablicy jest 22:20. Pod koniec seta na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk, a mecz atakiem z lewego skrzydła kończy M. Mordaka.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-31 23:11:23
MECZ NA SZCZYCIE PO MYŚLI BIŁGORAJANEK

W minioną sobotę w hali Budowlanki nasze siatkarki rozegrały mecz na szczycie z zespołem Sparty Warszawa.
Oba zespoły wystąpiły w swoich najsilniejszych składach. Warszawianki rozpoczęły od zepsutej zagrywki. My jednak odpowiadamy tym samym. Po trzech skutecznych atakach przeciwniczki prowadzą 4:1. Przy stanie 6:2 trener Wrzeszcz szybko prosi o przerwę. Nie przynosi to jednak skutku. Mamy problem ze skończeniem ataku, psujemy serwisy, co bezlitośnie wykorzystują przeciwniczki i utrzymują kilkupunktową przewagę. Potem oglądamy wreszcie pierwszy skuteczny atak P. Rauch z „pipa”, asa K. Filipowicz, „podwójną krótką” K. Maisiayonak i przewaga maleje do 2 punktów. Wtedy to trener gości prosi o czas. Ładnym atakiem w narożnik boiska popisuje się D. Kundera, a z „suwa” mocno atakuje M. Banecka. Ona też zdobywa punkt z zagrywki, jednak zawodniczki Sparty odpowiadają dobrymi akcjami i utrzymują trzy-punktowe prowadzenie. Po pięknej „czapie” i mocnym ataku z lewego skrzydła P. Rauch zmniejszamy przewagę do jednego punktu. Wtedy na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i bezpośrednio zdobywa punkt, czym doprowadza do remisu 17:17. Potem znowu psujemy zagrywkę. Na szczęście Warszawianki też popełniają błędy w tym elemencie gry. Po skutecznym ataku D. Kundery i asie z wyskoku P. Rauch prowadzimy 21:20. Na boisko wraca K. Maisiayonak . Kolejnym punktowym atakiem zachwyca D. Kundera, z „pipa” P. Rauch i przy stanie 23:21 trener przyjezdnych prosi o drugą przerwę. Po chwili robi się 24:23 i tym razem trener BKS-u bierze drugi czas. Po kiwce P. Rauch wygrywamy tego trudnego seta.
Pierwszy punkt w drugiej partii należy do Sparty po ataku z „krótkiej”. Pierwszy punkt dla Szóstki, profesorskim przebiciem piłki w narożnik boiska zdobywa M. Banecka. Ona też broni mocny atak przeciwniczek, po czym P. Rauch odpowiada „bombą” z szóstej strefy (pipe). Kapitan BKS-u wykonuje również kilka trudnych zagrywek i prowadzimy 5:2. Wtedy Warszawianki odpowiadają dobrymi akcjami i doprowadzając do remisu po sześć. Jednak znowu po dobrych obronach Baneckiej i libero Bieleckiej, P. Rauch kończy kolejne dwa ataki. Bardzo dobrze spisuje się też w polu serwisowym K. Filipowicz, zaczyna również funkcjonować blok i szybko robi się 14:6 dla Szóstki. Gdy na tablicy widnieje wynik 15:8 obserwujemy znaną już zmianę: na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i jak w pierwszym secie od razu zdobywa punkt. Szkoleniowiec Sparty bierze czas. Nie wybija to z rytmu Mordaki, która zdobywa kolejnego asa posyłając piłkę w sam narożnik boiska. Przeciwniczkom nie pomagają liczne zmiany dokonywane przez trenera Czerwińskiego. Cały czas przewaga Biłgorajanek utrzymuje się na poziomie 8-9 punktów. Przy stanie 20:12 na podwyższenie bloku trener Wrzeszcz deleguje G. Rymel, a na parkiet wraca K. Maisiayonak. Po kilku nieudanych atakach Biłgorajanek z pierwszej strefy, Warszawianki odrabiają cztery punkty. Wtedy trener Wrzeszcz bierze przerwę. Po niej podwójne krótkie dobrze wykonują P. Rauch i K. Maisiayonak i seta wygrywamy 25:20.
Początek trzeciej partii to szturm naszych zawodniczek. Pierwszy punkt blokiem zdobywa D. Kundera, dwa punkty z zagrywki dokłada P. Rauch, z lewego skrzydła punktuje K. Maisiayonak i szybko robi się 5:0 dla BKS-u. Ładną kiwką zachwyca także K. Filipowicz. Potem obserwujemy kilka bardzo długich wymian z, których obronną ręką wychodzą Biłgorajanki. Po raz trzeci w dzisiejszym meczu widzimy zmianę: M. Mordaka - K. Maisiayonak. Potem następuje moment nieciekawej gry. Obserwujemy sporo zepsutych zagrywek i nieudanych akcji po obu stronach siatki. Taki obraz spotkania trwa do stanu 15:11. Wtedy ładną „krótką” popisuje się I. Wszoła, co powoduje powrót do dobrej gry zespołu z Biłgoraja i powiększenie przewagi do siedmiu punktów. W tym czasie na zagrywce znajduje się K. Filpowicz, która trudnymi serwisami utrudnia przeciwniczkom wyprowadzanie dobrych akcji. Na parkiecie w drużynie BKS-u pojawia się do pomocy w przyjęciu obchodząca w dniu dzisiejszym swoje osiemnaste urodziny (składamy najlepsze życzenia): M. Bębenek. Po asie P. Rauch i zepsutym serwisie Sparty wygrywamy seta 25:18 i cały mecz 3:0.
Po tej wygranej Szóstka na pewno utrzyma pierwsze miejsce w grupie przed zaczynającą się 13.02 fazą play-off.
Przeciwniczkami naszego zespołu w I rundzie będzie drużyna AZS AWF Warszawa, z którą rozegramy jeszcze w najbliższą sobotę ostatni mecz rundy zasadniczej.
Już dzisiaj zapraszamy kibiców na mecze z Warszawiankiami [13 luty (sobota) – godz. 17.00 i 14 luty (niedziela) – godz. 11.00] do hali ZSBiO.
Oba zespoły wystąpiły w swoich najsilniejszych składach. Warszawianki rozpoczęły od zepsutej zagrywki. My jednak odpowiadamy tym samym. Po trzech skutecznych atakach przeciwniczki prowadzą 4:1. Przy stanie 6:2 trener Wrzeszcz szybko prosi o przerwę. Nie przynosi to jednak skutku. Mamy problem ze skończeniem ataku, psujemy serwisy, co bezlitośnie wykorzystują przeciwniczki i utrzymują kilkupunktową przewagę. Potem oglądamy wreszcie pierwszy skuteczny atak P. Rauch z „pipa”, asa K. Filipowicz, „podwójną krótką” K. Maisiayonak i przewaga maleje do 2 punktów. Wtedy to trener gości prosi o czas. Ładnym atakiem w narożnik boiska popisuje się D. Kundera, a z „suwa” mocno atakuje M. Banecka. Ona też zdobywa punkt z zagrywki, jednak zawodniczki Sparty odpowiadają dobrymi akcjami i utrzymują trzy-punktowe prowadzenie. Po pięknej „czapie” i mocnym ataku z lewego skrzydła P. Rauch zmniejszamy przewagę do jednego punktu. Wtedy na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i bezpośrednio zdobywa punkt, czym doprowadza do remisu 17:17. Potem znowu psujemy zagrywkę. Na szczęście Warszawianki też popełniają błędy w tym elemencie gry. Po skutecznym ataku D. Kundery i asie z wyskoku P. Rauch prowadzimy 21:20. Na boisko wraca K. Maisiayonak . Kolejnym punktowym atakiem zachwyca D. Kundera, z „pipa” P. Rauch i przy stanie 23:21 trener przyjezdnych prosi o drugą przerwę. Po chwili robi się 24:23 i tym razem trener BKS-u bierze drugi czas. Po kiwce P. Rauch wygrywamy tego trudnego seta.
Pierwszy punkt w drugiej partii należy do Sparty po ataku z „krótkiej”. Pierwszy punkt dla Szóstki, profesorskim przebiciem piłki w narożnik boiska zdobywa M. Banecka. Ona też broni mocny atak przeciwniczek, po czym P. Rauch odpowiada „bombą” z szóstej strefy (pipe). Kapitan BKS-u wykonuje również kilka trudnych zagrywek i prowadzimy 5:2. Wtedy Warszawianki odpowiadają dobrymi akcjami i doprowadzając do remisu po sześć. Jednak znowu po dobrych obronach Baneckiej i libero Bieleckiej, P. Rauch kończy kolejne dwa ataki. Bardzo dobrze spisuje się też w polu serwisowym K. Filipowicz, zaczyna również funkcjonować blok i szybko robi się 14:6 dla Szóstki. Gdy na tablicy widnieje wynik 15:8 obserwujemy znaną już zmianę: na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i jak w pierwszym secie od razu zdobywa punkt. Szkoleniowiec Sparty bierze czas. Nie wybija to z rytmu Mordaki, która zdobywa kolejnego asa posyłając piłkę w sam narożnik boiska. Przeciwniczkom nie pomagają liczne zmiany dokonywane przez trenera Czerwińskiego. Cały czas przewaga Biłgorajanek utrzymuje się na poziomie 8-9 punktów. Przy stanie 20:12 na podwyższenie bloku trener Wrzeszcz deleguje G. Rymel, a na parkiet wraca K. Maisiayonak. Po kilku nieudanych atakach Biłgorajanek z pierwszej strefy, Warszawianki odrabiają cztery punkty. Wtedy trener Wrzeszcz bierze przerwę. Po niej podwójne krótkie dobrze wykonują P. Rauch i K. Maisiayonak i seta wygrywamy 25:20.
Początek trzeciej partii to szturm naszych zawodniczek. Pierwszy punkt blokiem zdobywa D. Kundera, dwa punkty z zagrywki dokłada P. Rauch, z lewego skrzydła punktuje K. Maisiayonak i szybko robi się 5:0 dla BKS-u. Ładną kiwką zachwyca także K. Filipowicz. Potem obserwujemy kilka bardzo długich wymian z, których obronną ręką wychodzą Biłgorajanki. Po raz trzeci w dzisiejszym meczu widzimy zmianę: M. Mordaka - K. Maisiayonak. Potem następuje moment nieciekawej gry. Obserwujemy sporo zepsutych zagrywek i nieudanych akcji po obu stronach siatki. Taki obraz spotkania trwa do stanu 15:11. Wtedy ładną „krótką” popisuje się I. Wszoła, co powoduje powrót do dobrej gry zespołu z Biłgoraja i powiększenie przewagi do siedmiu punktów. W tym czasie na zagrywce znajduje się K. Filpowicz, która trudnymi serwisami utrudnia przeciwniczkom wyprowadzanie dobrych akcji. Na parkiecie w drużynie BKS-u pojawia się do pomocy w przyjęciu obchodząca w dniu dzisiejszym swoje osiemnaste urodziny (składamy najlepsze życzenia): M. Bębenek. Po asie P. Rauch i zepsutym serwisie Sparty wygrywamy seta 25:18 i cały mecz 3:0.
Po tej wygranej Szóstka na pewno utrzyma pierwsze miejsce w grupie przed zaczynającą się 13.02 fazą play-off.
Przeciwniczkami naszego zespołu w I rundzie będzie drużyna AZS AWF Warszawa, z którą rozegramy jeszcze w najbliższą sobotę ostatni mecz rundy zasadniczej.
Już dzisiaj zapraszamy kibiców na mecze z Warszawiankiami [13 luty (sobota) – godz. 17.00 i 14 luty (niedziela) – godz. 11.00] do hali ZSBiO.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-24 11:32:44
NIESPODZIEWANA STRATA SETA W ŁODZI
Kolejny wyjazdowy mecz rozpoczynamy od podwójnej krótkiej K. Maisiyonak. Punktują też M. Banecka i P. Rauch i szybko robi się 4:1 dla „Szóstki”. Potem niestety problemy ze skończeniem ataków mają wszystkie Biłgorajanki. K. Filipowicz próbuje różnych zagrań, jednak gospodynie dobrze blokują lub bronią nasze ataki i wyprowadzają skuteczne kontry. Przy stanie 12:7 dla Łodzi trener Wrzeszcz prosi o pierwszą przerwę. Po niej Biłgorajanki odrabiają straty, gdy w polu serwisowym znajduje się M. Banecka i jest 12:14. Następnie po mocnym ataku z „pipa” P. Rauch zmniejszamy przewagę gospodyń do jednego punktu. Na boisku, na zagrywkę za K. Maisiyonak pojawia się A. Solarska. Niestety znowu mamy problemy z przyjęciem zagrywki i przeciwniczki odskakują na trzy punkty. Bronią nawet mocne zbicia P. Rauch. Po dobrych zagrywkach tej zawodniczki kolejny raz odrabiamy straty i jest 18:19. Kolejny raz seryjnie tracimy punkty i przy stanie 18:22 szkoleniowiec „Szóstki” bierze drugi czas. Tak jak i poprzednio, tak i tym razem przynosi to skutek w postaci trzech punktów. Na boisko wraca K. Maisiyonak. Gdy na tablicy widnieje wynik 21:23 o przerwę prosi trener ŁKS-u. Po niej psujemy zagrywkę, zostajemy zablokowani i seta niespodziewanie wygrywają Łodzianki.
Drugą partię zaczynamy od szybkiego prowadzenia 4:0. Gospodynie równie szybko odrabiają straty. Potem gra toczy się punkt za punkt do stanu 6:5. Po dobrych atakach K. Maisiyonak odskakujemy na kilka punktów. Za chwilę jednak po prostych błędach trwonimy całą przewagą i jest 11:11.Wyrównany gra utrzymuje się do stanu 18:18. Następnie obserwujemy ostre wymiany po obu stronach siatki. Nasze zawodniczki są jednak skuteczniejsze i szybko zdobywają sześciopunktową przewagę, którą utrzymują już do końca tego seta i pewnie wygrywają 25:19.
Trzeci i czwarty set to popis dobrej gry całego naszego zespołu. Kolejny raz szansę dostają rezerwowe w naszej drużynie. Dobrze przyjmujemy zagrywkę, w związku z czym K. Filipowicz może pokazać pełen wachlarz swoich umiejętności, a atakujące nie mają najmniejszych problemów ze skończeniem ataków. Przeciwniczki są bezradne i zdobywają odpowiednio 13 i 14 punktów w kolejnych setach.
Mecz kończy się wygrana BKS-u 3:1.
Po tym zwycięstwie „Szóstka” umacnia się na pozycji lidera grupy przed najważniejszym meczem rundy rewanżowej z zespołem Sparty.
Drugą partię zaczynamy od szybkiego prowadzenia 4:0. Gospodynie równie szybko odrabiają straty. Potem gra toczy się punkt za punkt do stanu 6:5. Po dobrych atakach K. Maisiyonak odskakujemy na kilka punktów. Za chwilę jednak po prostych błędach trwonimy całą przewagą i jest 11:11.Wyrównany gra utrzymuje się do stanu 18:18. Następnie obserwujemy ostre wymiany po obu stronach siatki. Nasze zawodniczki są jednak skuteczniejsze i szybko zdobywają sześciopunktową przewagę, którą utrzymują już do końca tego seta i pewnie wygrywają 25:19.
Trzeci i czwarty set to popis dobrej gry całego naszego zespołu. Kolejny raz szansę dostają rezerwowe w naszej drużynie. Dobrze przyjmujemy zagrywkę, w związku z czym K. Filipowicz może pokazać pełen wachlarz swoich umiejętności, a atakujące nie mają najmniejszych problemów ze skończeniem ataków. Przeciwniczki są bezradne i zdobywają odpowiednio 13 i 14 punktów w kolejnych setach.
Mecz kończy się wygrana BKS-u 3:1.
Po tym zwycięstwie „Szóstka” umacnia się na pozycji lidera grupy przed najważniejszym meczem rundy rewanżowej z zespołem Sparty.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-17 16:33:23
DŁUGI WYJAZD-KRÓTKI MECZ

W zaległym meczu z Białymstokiem, rozegranym w czwartek, trener Wrzeszcz wystawił nieco zmieniona pierwszą szóstkę. Od początku wystąpiła A. Solarska i druga libero M. Bębenek.
„Szóstka” zaczęła od straty dwóch punktów po dobrych atakach przeciwniczek. Biłgorajanki szybko wychodzą jednak na prowadzenie gdy na zagrywkę udaje się I. Wszoła. Do dobrych ataków naszych skrzydłowych dorzuca ona cztery punkty z zagrywki i robi się 12:2. Do końca tego krótkiego seta gra toczy się już tylko pod dyktando BKS-u. Wszystkie atakujące skutecznie kończą swoje piłki, z zagrywki punktują M. Banecka i K. Filipowicz. Gospodynie zdobywają jeszcze kilka punktów, ale tylko w wyniku błędów naszych siatkarek. Seta kończy z zagrywki P. Rauch.
Drugą partię od asa rozpoczynają przeciwniczki. My odpowiadamy blokiem i jest 1:1. Po kłopotach z przyjęciem zagrywki w naszej drużynie gospodynie uzyskują przewagę 6:2. Tę złą passę dwoma dobrymi atakami i trudnym serwisem przełamuje M. Banecka. Pomaga jej skutecznymi akcjami D. Kundera i robi się 7:7. Wyrównana gra toczy się do stanu 10:10. Wtedy to obserwujemy lepszą grę Biłgorajanek, które odskakują na kilka punktów przewagi. Gospodynie nie dają za wygraną i odrabiają kilka punktów, jednak nie są w stanie poważniej zagrozić naszym zawodniczkom. Na boisko za M. Banecką wchodzi jeszcze M. Mordaka. Pozostaje ona na parkiecie już do końca seta, którego pewnie, po dobrej grze całej drużyny wygrywa BKS do 19.
Trzeciego seta ponownie od prowadzenia zaczyna AZS. W naszej drużynie obserwujemy zmiany w składzie: na boisku pojawia się M. Mordaka, S. , K. Maisiyonak rozpoczynająca grę od podwójnej krótkiej. Przy trudnym serwisie A. Solarskiej nie do pokonania w bloku jest para: I. Wszoła-K. Maisiyonak zdobywająca cztery punkty z rzędu i szybko robi się 8:1 dla BKS-u. Potem obserwujemy kilka wymian punkt za punkt do stanu 11:4. Wtedy na zagrywkę udaje się M. Mordaka i powiększamy przewagę do 11 punktów. Za A. Solarską na boisko wchodzi A. Kulczyk. Do końca seta niewiele się dzieje i partia szybko kończy się wynikiem 25:10 dla Biłgoraja.
„Szóstka” zaczęła od straty dwóch punktów po dobrych atakach przeciwniczek. Biłgorajanki szybko wychodzą jednak na prowadzenie gdy na zagrywkę udaje się I. Wszoła. Do dobrych ataków naszych skrzydłowych dorzuca ona cztery punkty z zagrywki i robi się 12:2. Do końca tego krótkiego seta gra toczy się już tylko pod dyktando BKS-u. Wszystkie atakujące skutecznie kończą swoje piłki, z zagrywki punktują M. Banecka i K. Filipowicz. Gospodynie zdobywają jeszcze kilka punktów, ale tylko w wyniku błędów naszych siatkarek. Seta kończy z zagrywki P. Rauch.
Drugą partię od asa rozpoczynają przeciwniczki. My odpowiadamy blokiem i jest 1:1. Po kłopotach z przyjęciem zagrywki w naszej drużynie gospodynie uzyskują przewagę 6:2. Tę złą passę dwoma dobrymi atakami i trudnym serwisem przełamuje M. Banecka. Pomaga jej skutecznymi akcjami D. Kundera i robi się 7:7. Wyrównana gra toczy się do stanu 10:10. Wtedy to obserwujemy lepszą grę Biłgorajanek, które odskakują na kilka punktów przewagi. Gospodynie nie dają za wygraną i odrabiają kilka punktów, jednak nie są w stanie poważniej zagrozić naszym zawodniczkom. Na boisko za M. Banecką wchodzi jeszcze M. Mordaka. Pozostaje ona na parkiecie już do końca seta, którego pewnie, po dobrej grze całej drużyny wygrywa BKS do 19.
Trzeciego seta ponownie od prowadzenia zaczyna AZS. W naszej drużynie obserwujemy zmiany w składzie: na boisku pojawia się M. Mordaka, S. , K. Maisiyonak rozpoczynająca grę od podwójnej krótkiej. Przy trudnym serwisie A. Solarskiej nie do pokonania w bloku jest para: I. Wszoła-K. Maisiyonak zdobywająca cztery punkty z rzędu i szybko robi się 8:1 dla BKS-u. Potem obserwujemy kilka wymian punkt za punkt do stanu 11:4. Wtedy na zagrywkę udaje się M. Mordaka i powiększamy przewagę do 11 punktów. Za A. Solarską na boisko wchodzi A. Kulczyk. Do końca seta niewiele się dzieje i partia szybko kończy się wynikiem 25:10 dla Biłgoraja.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-17 12:37:43
oby cały taki rok

Od szybkiego i łatwego zwycięstwa zaczęły 2010 r. siatkarki „Szóstki”. Na własnym parkiecie pokonały AZS Politechnikę Warszawską 3:0 w niecałą godzinę.
W składzie nie zobaczyliśmy A. Kulczyk. Trener Wrzeszcz nie mógł też skorzystać z K. Maisiyonak (zapalenie krtani), w związku z czym na boisku w wyjściowym składzie zobaczyliśmy M. Mordakę.
Mecz od zepsutej zagrywki zaczynają przyjezdne. My odpowiadamy tym samym. Za chwilę oglądamy długą wymianę, którą za trzecim podejściem kończy P. Rauch. Ładnym plasem w szóstą strefę* popisuję się M. Banecka. Rywalki walczą jednak o każdą piłkę i utrzymują wynik remisowy to stanu 5:5. Wtedy na zagrywkę udaje się I. Wszoła i pozostaje tam do stanu 11:5. W międzyczasie obserwujemy trzy z rzędu, skuteczne ataki D. Kundery oraz przerwę dla zespołu Politechniki. Potem, z przechodzącej piłki atakuje rozgrywająca K. Filipowicz, asa zdobywa D. Kundera, a po trzech punktowych atakach M. Mordaki i stanie 16:8 trener gości prosi o drugą przerwę. Nic to jednak nie daje. Serię trudnych zagrywek kontynuuje D. Kundera przez co Warszawianki popełniają dużo błędów. Ładną krótką popisuje się jeszcze I. Wszoła, a seta kończy P. Rauch.
Druga partia rozpoczyna się od szybkiego prowadzenia Biłgorajanek 3:0 po trudnych zagrywkach K. Filipowicz. Za chwilę obserwujemy najdłuższą akcję meczu zakończoną skuteczną kiwką z „podwójnej krótkiej” P. Rauch. Do stanu 9:7 gra toczy się „punkt za punkt”. Potem nasze siatkarki popełniają kilka niewymuszonych błędów i rywalki wychodzą na prowadzenie 11:10. Po kilku uwagach trenera Wrzeszcza wszystko wraca do normy i przy stanie 14:12 trener AZS-u prosi o drugą przerwę. Potem pojedynczym blokiem zaskakuje M. Banecka. Trudną piłkę kolejny raz podbija środkowa I. Wszoła. Czterema skutecznymi atakami z rzędu popisuje się P. Rauch. Wtedy trener Wrzeszcz dokonuje zmian: za M. Mordakę na boisko wchodzi A. Solarska, a za K. Filipowicz G. Rymel, która od razu zdobywa punkt blokiem i wykonuje kilka trudnych zagrywek. Jest 23:17, kiedy to Politechnika odrabia cztery punkty. Trener Wrzeszcz zmuszony jest wziąć pierwszą przerwę. Dokonuje też zmiany powrotnej: na parkiet wraca K. Filipowicz. Pomaga to, bo skutecznym blokiem wynik seta 25:21 ustala M. Banecka.
Trzeciego seta rozpoczynamy z jedna zmianą. Na boisku od początku pojawia się A. Solarska zmieniająca M. Mordakę. Kolejny raz dobrze zaczynamy i szybko prowadzimy 5:2. Wtedy kolejnego asa i kilka trudnych zagrywek wykonuje dobrze dysponowana I. Wszoła. Po małym nieporozumieniu z sędziami trener Szóstki deleguje na boisko drugą Libero: M. Bębenek. Potem kolejny raz „profesorkim” plasem po prostej zachwyca M. Banecka, która za chwilę zdobywa także punkt z zagrywki. Wtóruje jej P. Rauch atakując potężnie z „pipa”. Rywalki starają się odpowiedzieć kilkoma akcjami jednak nic to nie daje. Ładną krótką kolejny raz punktuje I. Wszoła, a asa zdobywa K. Filipowicz. Wtedy pierwszy raz na boisko wchodzi M. Rudzka, zmieniająca D. Kunderę. Kolejnym skutecznym plasem popisuje się kapitan Szóstki. Obserwujemy też asa i serię trudnych zagrywek I. Wszoły. Mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka zdobywa piłki meczową. Spotkanie kończy atakiem w aut zawodniczka Politechniki.
W składzie nie zobaczyliśmy A. Kulczyk. Trener Wrzeszcz nie mógł też skorzystać z K. Maisiyonak (zapalenie krtani), w związku z czym na boisku w wyjściowym składzie zobaczyliśmy M. Mordakę.
Mecz od zepsutej zagrywki zaczynają przyjezdne. My odpowiadamy tym samym. Za chwilę oglądamy długą wymianę, którą za trzecim podejściem kończy P. Rauch. Ładnym plasem w szóstą strefę* popisuję się M. Banecka. Rywalki walczą jednak o każdą piłkę i utrzymują wynik remisowy to stanu 5:5. Wtedy na zagrywkę udaje się I. Wszoła i pozostaje tam do stanu 11:5. W międzyczasie obserwujemy trzy z rzędu, skuteczne ataki D. Kundery oraz przerwę dla zespołu Politechniki. Potem, z przechodzącej piłki atakuje rozgrywająca K. Filipowicz, asa zdobywa D. Kundera, a po trzech punktowych atakach M. Mordaki i stanie 16:8 trener gości prosi o drugą przerwę. Nic to jednak nie daje. Serię trudnych zagrywek kontynuuje D. Kundera przez co Warszawianki popełniają dużo błędów. Ładną krótką popisuje się jeszcze I. Wszoła, a seta kończy P. Rauch.
Druga partia rozpoczyna się od szybkiego prowadzenia Biłgorajanek 3:0 po trudnych zagrywkach K. Filipowicz. Za chwilę obserwujemy najdłuższą akcję meczu zakończoną skuteczną kiwką z „podwójnej krótkiej” P. Rauch. Do stanu 9:7 gra toczy się „punkt za punkt”. Potem nasze siatkarki popełniają kilka niewymuszonych błędów i rywalki wychodzą na prowadzenie 11:10. Po kilku uwagach trenera Wrzeszcza wszystko wraca do normy i przy stanie 14:12 trener AZS-u prosi o drugą przerwę. Potem pojedynczym blokiem zaskakuje M. Banecka. Trudną piłkę kolejny raz podbija środkowa I. Wszoła. Czterema skutecznymi atakami z rzędu popisuje się P. Rauch. Wtedy trener Wrzeszcz dokonuje zmian: za M. Mordakę na boisko wchodzi A. Solarska, a za K. Filipowicz G. Rymel, która od razu zdobywa punkt blokiem i wykonuje kilka trudnych zagrywek. Jest 23:17, kiedy to Politechnika odrabia cztery punkty. Trener Wrzeszcz zmuszony jest wziąć pierwszą przerwę. Dokonuje też zmiany powrotnej: na parkiet wraca K. Filipowicz. Pomaga to, bo skutecznym blokiem wynik seta 25:21 ustala M. Banecka.
Trzeciego seta rozpoczynamy z jedna zmianą. Na boisku od początku pojawia się A. Solarska zmieniająca M. Mordakę. Kolejny raz dobrze zaczynamy i szybko prowadzimy 5:2. Wtedy kolejnego asa i kilka trudnych zagrywek wykonuje dobrze dysponowana I. Wszoła. Po małym nieporozumieniu z sędziami trener Szóstki deleguje na boisko drugą Libero: M. Bębenek. Potem kolejny raz „profesorkim” plasem po prostej zachwyca M. Banecka, która za chwilę zdobywa także punkt z zagrywki. Wtóruje jej P. Rauch atakując potężnie z „pipa”. Rywalki starają się odpowiedzieć kilkoma akcjami jednak nic to nie daje. Ładną krótką kolejny raz punktuje I. Wszoła, a asa zdobywa K. Filipowicz. Wtedy pierwszy raz na boisko wchodzi M. Rudzka, zmieniająca D. Kunderę. Kolejnym skutecznym plasem popisuje się kapitan Szóstki. Obserwujemy też asa i serię trudnych zagrywek I. Wszoły. Mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka zdobywa piłki meczową. Spotkanie kończy atakiem w aut zawodniczka Politechniki.
Autor: Maciej Banecki
2010-01-10 17:36:59
PAULA RAUCH NAJLEPSZA

Dzisiaj zakończył się turniej w Pszczynie. Szóstka zajęła w nim drugie miejsce, a najlepszą atakującą została Paula Rauch.
Po dwudniowej przerwie BKS wznowi treningi i będzie się przygotowywać do dalszych meczy ligowych. Najbliższe spotkanie nasze siatkarki rozegrają 9.01.2010r. w hali Budowlanki z zespołem AZS Politechnika Warszawska.
Po dwudniowej przerwie BKS wznowi treningi i będzie się przygotowywać do dalszych meczy ligowych. Najbliższe spotkanie nasze siatkarki rozegrają 9.01.2010r. w hali Budowlanki z zespołem AZS Politechnika Warszawska.
Autor: Maciej Banecki
2009-12-30 17:25:12
NOWOROCZNY TURNIEJ SZÓSTKI
Po krótkim, świątecznym odpoczynku nasze siatkarki pojechały do Pszczyny aby uczestniczyć w Noworocznym Turnieju o puchar wójta Goczałkowic. Zmierzą się tam z drużynami z I-szej ligi: AZS Politechnika Śląska Gliwice, MOSiR Remagum Mysłowice, SCS Sokół Chorzów, PLSK Pszczyna. Turniej potrwa trzy dni. Bez względu na wynik drużyny rozgrywają po 4 sety.
Wyniki spotkań naszej drużyny na pasku supernewsów.
Wyniki spotkań naszej drużyny na pasku supernewsów.
Autor: Maciej Banecki
2009-12-28 19:59:48
KOLEJNY RAZ POTWIERDZAJĄ SWOJE UMIEJĄTNOŚCI

Biłgorajanki mecz z SL Salos Legionowo szybko rozstrzygają na swoją korzyść.
Spotkanie rozpoczynamy od skutecznego ataku kapitan M. Baneckiej. Tym samym odpowiadają przeciwniczki i jest 1:1. Obserwujemy jeszcze jeden remis: 2:2. Potem Biłgorajanki rozpoczynają szturm. W kilka minut robi się 11:3 dla Szóstki, więc trener gospodyń prosi o drugi już w tym secie czas.
Przy stanie 15:4 zawodniczki Salosu zdobywają trzy punkty z rzędu, a za chwilę po błędzie Baneckiej jeszcze jeden. Serię tą pojedynczym blokiem przerywa K. Filipowicz. Przeciwniczki popełniają kilka błędów, a u nas widzimy dobrą zagrywkę, skuteczny blok i seta szybko wygrywamy do 8.
Druga partię rozpoczynamy od autów z zagrywki M. Baneckiej i z ataku P. Rauch. Wtedy to pierwsze prowadzenie obejmują gospodynie. Utrzymują je do stanu 5:3, kiedy to dobrymi atakami popisuje się M. Banecka i mamy remis. Po „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak obserwujemy kolejna równowagę 11:11 i pierwszą zmianę w naszym zespole. Właśnie za K. Maisiyonak na zagrywkę wchodzi A. Solarska i od razu zdobywa punkt. Po błędzie w ataku kapitan gospodyń, obejmujemy pierwsze prowadzenie w tym secie 14:13. Następnie oglądamy dobre serwy P. Rauch i mamy trzypunktową przewagę. Przeciwniczki uzyskują punkt z zagrywki, ale nasze dziewczyny nie przejmują się tym i zdobywają kolejną serię punktów. Nic ciekawego nie dzieje na boisku się do stanu 20:17 kiedy to „bombą” z „pipa” zachwyca P. Rauch. Ona też zdobywa piłkę setową. Seta skutecznym blokiem kończy D. Kundera.
Początek trzeciej partii to również dwie popisowe akcje tej pary. Po pierwszej przerwie trenera z Legionowa, „oczko” z „podwójnej krótkiej” zdobywa K. Maisiyonak. Następnie obserwujemy grę punkt za punkt. Cały czas utrzymujemy jednak pięciopunktową przewagę, a w międzyczasie widzimy: profesjonalną kiwkę K. Filipowicz i dobre ataki P. Rauch i D. Kundery. Zawodniczki z Legionowa nie odpuszczają i odrabiają trzy punkty. Gdy jest 20:17 obserwujemy drugą dopiero w tym meczu zmianę dokonaną przez trenera Wrzeszcza: na rozegranie wchodzi G. Rymel i od razu zdobywa punkt z przechodzącej piłki. Potem kolejną kiwką popisuje się K. Filipowicz, a seta i mecz kończy zepsutą zagrywką zawodniczka Salosu.
W tym roku zespół BKS-u rozegra jeszcze w dniach 28-30. 12. towarzyski turniej w Pszczynie.
Całej drużynie, trenerowi i działaczom życzymy zdrowych i spokojnych Świąt oraz sukcesów zawodowych w nadchodzącym Nowym Roku.
Spotkanie rozpoczynamy od skutecznego ataku kapitan M. Baneckiej. Tym samym odpowiadają przeciwniczki i jest 1:1. Obserwujemy jeszcze jeden remis: 2:2. Potem Biłgorajanki rozpoczynają szturm. W kilka minut robi się 11:3 dla Szóstki, więc trener gospodyń prosi o drugi już w tym secie czas.
Przy stanie 15:4 zawodniczki Salosu zdobywają trzy punkty z rzędu, a za chwilę po błędzie Baneckiej jeszcze jeden. Serię tą pojedynczym blokiem przerywa K. Filipowicz. Przeciwniczki popełniają kilka błędów, a u nas widzimy dobrą zagrywkę, skuteczny blok i seta szybko wygrywamy do 8.
Druga partię rozpoczynamy od autów z zagrywki M. Baneckiej i z ataku P. Rauch. Wtedy to pierwsze prowadzenie obejmują gospodynie. Utrzymują je do stanu 5:3, kiedy to dobrymi atakami popisuje się M. Banecka i mamy remis. Po „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak obserwujemy kolejna równowagę 11:11 i pierwszą zmianę w naszym zespole. Właśnie za K. Maisiyonak na zagrywkę wchodzi A. Solarska i od razu zdobywa punkt. Po błędzie w ataku kapitan gospodyń, obejmujemy pierwsze prowadzenie w tym secie 14:13. Następnie oglądamy dobre serwy P. Rauch i mamy trzypunktową przewagę. Przeciwniczki uzyskują punkt z zagrywki, ale nasze dziewczyny nie przejmują się tym i zdobywają kolejną serię punktów. Nic ciekawego nie dzieje na boisku się do stanu 20:17 kiedy to „bombą” z „pipa” zachwyca P. Rauch. Ona też zdobywa piłkę setową. Seta skutecznym blokiem kończy D. Kundera.
Początek trzeciej partii to również dwie popisowe akcje tej pary. Po pierwszej przerwie trenera z Legionowa, „oczko” z „podwójnej krótkiej” zdobywa K. Maisiyonak. Następnie obserwujemy grę punkt za punkt. Cały czas utrzymujemy jednak pięciopunktową przewagę, a w międzyczasie widzimy: profesjonalną kiwkę K. Filipowicz i dobre ataki P. Rauch i D. Kundery. Zawodniczki z Legionowa nie odpuszczają i odrabiają trzy punkty. Gdy jest 20:17 obserwujemy drugą dopiero w tym meczu zmianę dokonaną przez trenera Wrzeszcza: na rozegranie wchodzi G. Rymel i od razu zdobywa punkt z przechodzącej piłki. Potem kolejną kiwką popisuje się K. Filipowicz, a seta i mecz kończy zepsutą zagrywką zawodniczka Salosu.
W tym roku zespół BKS-u rozegra jeszcze w dniach 28-30. 12. towarzyski turniej w Pszczynie.
Całej drużynie, trenerowi i działaczom życzymy zdrowych i spokojnych Świąt oraz sukcesów zawodowych w nadchodzącym Nowym Roku.
Autor: Maciej Banecki
2009-12-20 20:36:53
#############################################################

*
Autor: Bogdan Bielak
2009-12-20 13:55:22
Ostatnie potyczki w tym roku.

W najbliższą sobotę liderki grupy trzeciej drugiej ligi udadzą się do szóstej drużyny w tabeli: SL Salos Legionowo. Będzie to ostatnie spotkanie ligowe w tym roku. Zapraszamy na relację z meczu.
Po świętach trener Wrzeszcz planuje jeszcze wzięcie udziału w turnieju towarzyskim w Pszczynie. Życzymy wygranych
Autor: Maciej Banecki
2009-12-16 20:10:01
Nienajlepsza gra, jednak znowu szybkie zwycięstwo

W sobotnim meczu mimo drobnych problemów zdrowotnych swoich zawodniczek trener Wrzeszcz wystawił na boisku wyjściowy skład Szóstki.
Mecz rozpoczynamy od zepsutej zagrywki M. Baneckiej. Za chwilę zablokowana zostaje K. Maisiyonak i przeciwniczki prowadzą 2:0. Zaraz jednak Maisiyonak naprawia swój błąd potężnym atakiem z „podwójnej krótkiej”. Po zepsutym zbiciu przeciwniczek na zagrywkę udaje się I. Wszoła i zdobywa punkt. Za chwilę to samo robi P. Rauch. Kilka dobrych akcji Biłgorajanek i szybko robi się 14:8. Gdy jest 16:9 trener przeciwniczek prosi o przerwę. Po punktowym ataku I. Wszoły i wyniku 19:10 pierwszej zmiany dokonuje trener Wrzeszcz: na zagrywkę za K. Maisiyonak wchodzi M. Mordaka. Przy stanie 20:11 dla Biłgorajanek o drugą przerwę prosi trener przyjezdnych. Przynosi ona skutek w postaci zepsutej zagrywki I. Wszoły. Po kilku błędach Szóstki zawodniczki z Elbląga zdobywają kilka oczek z rzędu. Tą serię przerywa dynamicznym atakiem „z obejścia”* D. Kundera. Gdy jest 22:16 G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Jednak po swoim błędzie podwójnego odbicia wraca na ławkę rezerwowych. Partękończy P. Rauch mocnym atakiem z lewego skrzydła.
Drugiego seta rozpoczynamy od mocnego ataku z „pipa”* P. Rauch. Dobrze atakuje K. Maisionak, z krótkiej D. Kundera i szybko robi się 5:1. Wtedy o przerwę prosi trener gości. Skutkiem jest błąd w postaci zepsutej zagrywki D. Kundery. Kolejny punkt na swoim koncie, tym razem kiwką, zapisuje I. Wszoła. Potem obserwujemy serię dobrych akcji naszych zawodniczek po trudnych zagrywkach z wyskoku P. Rauch. Przy stanie 15:7 obserwujemy znaną zmianę rozgrywających: G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Za chwilę trener gości bierze czas .Nie daje to wiele korzyści ponieważ asa zdobywa M. Banecka. Widzimy jeszcze bombę z „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak, i seta kończy ponownie z „pipa”P. Rauch.
W trzeciej partii wychodzimy z jedną zmianą: zamiast I. Wszoły trener Wrzesz wystawia M. Rudzką. Po asie P. Rauch i błędach przyjezdnych szybko robi się 4:0. Potem profesorskim plasem w środek boiska popisuje się M. Banecka. Jest 11:7 gdy obserwujemy bardzo długą wymianę zakończoną skuteczną kiwką K. Filipowicz. Po kolejnym asie D. Kundery kolejnym znakomitym przebiciem w środek boiska zachwyca nas M. Banecka. O drugą przerwę prosi trener z Elbląga. Nie powoduje to jednak żadnych zmian w grze naszych zawodniczek, po trudnych zagrywkach D. Kundery i dobrych akcjach naszego zespołu wygrywamy 17:7. Wtedy zmian dokonuje P. Wrzeszcz: na boisko wchodzi druga libero w naszym zespole i rozgrywająca G. Rymel. Po błędach przyjezdnych i kolejnym asie P. Rauch mamy piłkę meczową. Przeciwniczki zdobywają jednak punkt. W naszym zespole na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk. Po kilku asach zawodniczek z Elbląga, błędzie w ataku P. Rauch i czasie trenera przyjezdnych tracimy kilka punktów. Obserwujemy jeszcze najdłuższą wymianę meczu, wygraną przez zawodniczki z Elbląga. Set i mecz wygrywamy mimo wszystko po zepsutej zagrywce gości.
To kolejna łatwa wygrana Biłgorajanek. Oby tak dalej.
*”PIPE” – atak z drugiej linii, ze strefy szóstej
Mecz rozpoczynamy od zepsutej zagrywki M. Baneckiej. Za chwilę zablokowana zostaje K. Maisiyonak i przeciwniczki prowadzą 2:0. Zaraz jednak Maisiyonak naprawia swój błąd potężnym atakiem z „podwójnej krótkiej”. Po zepsutym zbiciu przeciwniczek na zagrywkę udaje się I. Wszoła i zdobywa punkt. Za chwilę to samo robi P. Rauch. Kilka dobrych akcji Biłgorajanek i szybko robi się 14:8. Gdy jest 16:9 trener przeciwniczek prosi o przerwę. Po punktowym ataku I. Wszoły i wyniku 19:10 pierwszej zmiany dokonuje trener Wrzeszcz: na zagrywkę za K. Maisiyonak wchodzi M. Mordaka. Przy stanie 20:11 dla Biłgorajanek o drugą przerwę prosi trener przyjezdnych. Przynosi ona skutek w postaci zepsutej zagrywki I. Wszoły. Po kilku błędach Szóstki zawodniczki z Elbląga zdobywają kilka oczek z rzędu. Tą serię przerywa dynamicznym atakiem „z obejścia”* D. Kundera. Gdy jest 22:16 G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Jednak po swoim błędzie podwójnego odbicia wraca na ławkę rezerwowych. Partękończy P. Rauch mocnym atakiem z lewego skrzydła.
Drugiego seta rozpoczynamy od mocnego ataku z „pipa”* P. Rauch. Dobrze atakuje K. Maisionak, z krótkiej D. Kundera i szybko robi się 5:1. Wtedy o przerwę prosi trener gości. Skutkiem jest błąd w postaci zepsutej zagrywki D. Kundery. Kolejny punkt na swoim koncie, tym razem kiwką, zapisuje I. Wszoła. Potem obserwujemy serię dobrych akcji naszych zawodniczek po trudnych zagrywkach z wyskoku P. Rauch. Przy stanie 15:7 obserwujemy znaną zmianę rozgrywających: G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Za chwilę trener gości bierze czas .Nie daje to wiele korzyści ponieważ asa zdobywa M. Banecka. Widzimy jeszcze bombę z „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak, i seta kończy ponownie z „pipa”P. Rauch.
W trzeciej partii wychodzimy z jedną zmianą: zamiast I. Wszoły trener Wrzesz wystawia M. Rudzką. Po asie P. Rauch i błędach przyjezdnych szybko robi się 4:0. Potem profesorskim plasem w środek boiska popisuje się M. Banecka. Jest 11:7 gdy obserwujemy bardzo długą wymianę zakończoną skuteczną kiwką K. Filipowicz. Po kolejnym asie D. Kundery kolejnym znakomitym przebiciem w środek boiska zachwyca nas M. Banecka. O drugą przerwę prosi trener z Elbląga. Nie powoduje to jednak żadnych zmian w grze naszych zawodniczek, po trudnych zagrywkach D. Kundery i dobrych akcjach naszego zespołu wygrywamy 17:7. Wtedy zmian dokonuje P. Wrzeszcz: na boisko wchodzi druga libero w naszym zespole i rozgrywająca G. Rymel. Po błędach przyjezdnych i kolejnym asie P. Rauch mamy piłkę meczową. Przeciwniczki zdobywają jednak punkt. W naszym zespole na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk. Po kilku asach zawodniczek z Elbląga, błędzie w ataku P. Rauch i czasie trenera przyjezdnych tracimy kilka punktów. Obserwujemy jeszcze najdłuższą wymianę meczu, wygraną przez zawodniczki z Elbląga. Set i mecz wygrywamy mimo wszystko po zepsutej zagrywce gości.
To kolejna łatwa wygrana Biłgorajanek. Oby tak dalej.
*”PIPE” – atak z drugiej linii, ze strefy szóstej
Autor: Maciej Banecki
2009-12-13 16:54:47
NIEZAWODNA BROŃ ZNOWU W AKCJI

W minioną sobotę w hali Budowlanki odbył się pierwszy u siebie mecz drugiej rundy rozgrywek o mistrzostwo II ligi grupy III. Biłgorajanki podejmowały zespół Nike Ostrołęka. Nasza drużyna wystąpiła w pełnym składzie w przeciwieństwie do rywalek, które z powodu chorób przyjechały w siódemkę.
Spotkanie od zagrywki, przy dopingu jak zwykle licznie przybyłej Biłgorajskiej publiczności rozpoczęły przyjezdne. Od razu jednak dostały ostrą odpowiedź w postaci silnego ataku M. Baneckiej z lewego skrzydła. Na zagrywkę udaje się I. Wszoła i pozostaje tam do stanu 5:1. W między czasie D. Kundera popisuje się skutecznym atakiem z „obejścia”. Przy stanie 9:3 następuje przerwa w grze spowodowana kontuzją palca jednej z przyjezdnych. Po krótkiej interwencji lekarza trener gości prosi o czas. Gdy jest 18:11 dochodzi do nieporozumienia między M. Banecką, a libero S. Bielecką i Ostrołęczanki zdobywają punkt z zagrywki. Przy stanie 19:11 kolejnego asa zdobywa nasza środkowa I.Wszoła. 23:13 i trener Wrzeszcz dokonuje pierwszej zmiany: za K. Filipowicz wchodzi G. Rumel. Za chwilę set kończy się wygraną Biłgorajanek.
W drugim secie w wyjściowym składzie zamiast I. Wszoły występuje M. Rudzka. Od trudnej zagrywki partrię rozpoczyna P. Rauch. Trener gości szybko prosi o przerwę. To jednak nie pomaga i P. Rauch zdobywa kolejne dwa asy. Gdy na tablicy widnieje wynik 7:1 asa zdobywa M. Banecka. Kolejny bezpośredni punkt z zagrywki przy stanie 9:2 zdobywa D. Kundera. Po czasie wziętym przez trenera Ostrołęki zmiany w drużynie BKS-u dokonuje trener Wrzeszcz. Na Boisku pojawia się M. Mordaka zastępująca A. Solarską. Następne dwa asy dorzuca do kolekcji P. Rauch. Za chwilę to samo robi M. Banecka. Gdy jest 19:10 obserwujemy znaną w naszym zespole zmianę rozgrywających. Kolejną zdobyczą punktową z zagrywki popisuje się M. Banecka. Wtedy oglądamy też jeden z niewielu skutecznych w tym dniu ataków przeciwniczek Szóstki. Za chwilę jednak z przechodzącej piłki punkt zdobywa M. Rudzka a set kończy atakiem P. Rauch.
Trzecia partię zaczynamy od dobrej krótkiej, bardzo dobrze dysponowanej młodej środkowej Szóstki: I. Wszoły. Przystanie 5:2 oglądamy niepierwszego już w tym spotkaniu asa M. Baneckiej. Potem oglądamy najdłuższą akcję meczu. Oba zespoły nie kończyły swoich piłek wiele razy. Tą wymianę kończy z „krótkiej” I. Wszoła, zdobywająca po tym trzy asy z rzędu. Dobrą passę naszego zespołu przerywa z jedynego w tym meczu ataku z „pipa” atakująca z Ostrołęki. To jednak za mało na nasze zawodniczki, kolejną serią asów zachwyca P. Rauch. Mimo małego nieporozumienia z K. Filipowicz punkt kiwką z „krótkiej” zdobywa M. Rudzka. Mamy już wtedy piłkę setową. Cztery punkty zdobywa jeszcze zespół Nike. Set i mecz kończy skuteczną kiwką K. Maisiyonak.
To kolejna tak szybka wygrana Szóstki. Wszystkie zespoły wiedzą o dobrej zagrywce Biłgorajanek, ale zespół z Ostrołęki nie był przygotowany na taki szturm w tym elemencie gry.
Spotkanie od zagrywki, przy dopingu jak zwykle licznie przybyłej Biłgorajskiej publiczności rozpoczęły przyjezdne. Od razu jednak dostały ostrą odpowiedź w postaci silnego ataku M. Baneckiej z lewego skrzydła. Na zagrywkę udaje się I. Wszoła i pozostaje tam do stanu 5:1. W między czasie D. Kundera popisuje się skutecznym atakiem z „obejścia”. Przy stanie 9:3 następuje przerwa w grze spowodowana kontuzją palca jednej z przyjezdnych. Po krótkiej interwencji lekarza trener gości prosi o czas. Gdy jest 18:11 dochodzi do nieporozumienia między M. Banecką, a libero S. Bielecką i Ostrołęczanki zdobywają punkt z zagrywki. Przy stanie 19:11 kolejnego asa zdobywa nasza środkowa I.Wszoła. 23:13 i trener Wrzeszcz dokonuje pierwszej zmiany: za K. Filipowicz wchodzi G. Rumel. Za chwilę set kończy się wygraną Biłgorajanek.
W drugim secie w wyjściowym składzie zamiast I. Wszoły występuje M. Rudzka. Od trudnej zagrywki partrię rozpoczyna P. Rauch. Trener gości szybko prosi o przerwę. To jednak nie pomaga i P. Rauch zdobywa kolejne dwa asy. Gdy na tablicy widnieje wynik 7:1 asa zdobywa M. Banecka. Kolejny bezpośredni punkt z zagrywki przy stanie 9:2 zdobywa D. Kundera. Po czasie wziętym przez trenera Ostrołęki zmiany w drużynie BKS-u dokonuje trener Wrzeszcz. Na Boisku pojawia się M. Mordaka zastępująca A. Solarską. Następne dwa asy dorzuca do kolekcji P. Rauch. Za chwilę to samo robi M. Banecka. Gdy jest 19:10 obserwujemy znaną w naszym zespole zmianę rozgrywających. Kolejną zdobyczą punktową z zagrywki popisuje się M. Banecka. Wtedy oglądamy też jeden z niewielu skutecznych w tym dniu ataków przeciwniczek Szóstki. Za chwilę jednak z przechodzącej piłki punkt zdobywa M. Rudzka a set kończy atakiem P. Rauch.
Trzecia partię zaczynamy od dobrej krótkiej, bardzo dobrze dysponowanej młodej środkowej Szóstki: I. Wszoły. Przystanie 5:2 oglądamy niepierwszego już w tym spotkaniu asa M. Baneckiej. Potem oglądamy najdłuższą akcję meczu. Oba zespoły nie kończyły swoich piłek wiele razy. Tą wymianę kończy z „krótkiej” I. Wszoła, zdobywająca po tym trzy asy z rzędu. Dobrą passę naszego zespołu przerywa z jedynego w tym meczu ataku z „pipa” atakująca z Ostrołęki. To jednak za mało na nasze zawodniczki, kolejną serią asów zachwyca P. Rauch. Mimo małego nieporozumienia z K. Filipowicz punkt kiwką z „krótkiej” zdobywa M. Rudzka. Mamy już wtedy piłkę setową. Cztery punkty zdobywa jeszcze zespół Nike. Set i mecz kończy skuteczną kiwką K. Maisiyonak.
To kolejna tak szybka wygrana Szóstki. Wszystkie zespoły wiedzą o dobrej zagrywce Biłgorajanek, ale zespół z Ostrołęki nie był przygotowany na taki szturm w tym elemencie gry.
Autor: Maciej Banecki
2009-12-06 23:15:23
" ... czy mnie jeszcze pamiętasz? ..."

*
*
*
*
*
*
*
*
...*********można zobaczyć jak gra OLa: http://vega.jeffco.edu/jkuchar/video/events/vball/vball102109.html *****
http://vega.jeffco.edu/jkuchar/video/events/vball/vball91509.html
*
*
*
*
*
*
*
...*********można zobaczyć jak gra OLa: http://vega.jeffco.edu/jkuchar/video/events/vball/vball102109.html *****
http://vega.jeffco.edu/jkuchar/video/events/vball/vball91509.html
Autor: Bogdan Bielak
2009-11-29 17:56:11
Biłgorajska lokomotywa zatrzymana

Mecz od zagrywki zaczęła K. Filipowicz. Set od początku jest zacięty i toczy się punkt za punkt. Nasze zawodniczki robią co mogą. Bardzo dużo piłek broni w polu M. Banecka, jednak atakujące nie potrafią tego wykorzystać. Staramy się grać kombinacyjnie, jednak nie udaje się kończyć ataków i gospodynie prowadzą. Trener P. Wrzeszcz za K. Maisiyonak wpuszcza M. Mordakę. Ta zmiana nie daje jednak wiele ponieważ zaraz jest 17:11 dla Radomia. Chwilę później na boisko za K. Filipowicz wchodzi na podwyższenie bloku A. Solarska. Dobrą kiwką popisuje się jeszcze P. Rauch, jednak to nie wyprowadza z równowagi miejscowych i przegrywamy partię do 22.
Drugiego seta zaczynamy od asa P. Rauch. Proste błędy popełniają gospodynie i prowadzimy 4:1. Po kilku dobrych akcjach naszych zawodniczek jest 7:4.Nasze zawodniczki próbują wszystkich akcji i przynosi to skutek w postaci kilku oczek przewagi. Potem gra toczy się punkt za punkt. Żadna z drużyn nie zdobywa serii punktów. W naszej zespole wyróżnia się w ataku P. Rauch, a z tyłu broniąc trudne piłki pomaga jej M. Banecka. Seta kończy dobrym atakiem z lewego skrzydła M. Mordaka.
Początek trzeciego seta to popis trudnych zagrywek M. Baneckiej. Gospodynie opanowują jednak sytuację i gra znowu robi się wyrównana. Jest 15:14 dla Radomia, gdy na boisko w naszej drużynie wchodzi M. Rudzka. i M. Mordaka. Ta ostatnia popisuje się dobrymi atakami i po raz pierwszy w tym secie Szóstka wychodzi na prowadzenie 17:16. Trener gospodyń też dokonuje kilku zmian. Skuteczny atak M. Baneckiej przynosi prowadzenie BKS-u 19:18. Na podwyższenie bloku trener Wrzeszcz deleguje jeszcze na boisko A. Solarską, gdy na tablicy jest 22:22. Radomianki zdobywają jednak dwa punkty i przy stanie 24:22 dla nich trener Biłgoraja prosi o przerwę. Nie przynosi to jednak dobrych skutków i po ataku K. Maisiyonak w siatkę przegrywamy tego seta.
Czwartą partię trener Wrzeszcz zaczyna z M. Mordaką w składzie. Zastępuje ona K. Maisiyonak. Zaczynamy od mocnego ataku P. Rauch z „podwójnej krótkiej”. Kolejną serią trudnych zagrywek popisuje się M. Banecka i prowadzimy 8:5. Wtedy to trener Radomianek bierze czas. Nie wybija to jednak M. Baneckiej z uderzenia i dalej nęka ona trudnymi zagrywkami gospodynie, co wykorzystują jej koleżanki pod siatką popisując się dobrymi akcjami doprowadzającymi do stanu 11:5. Gdy na tablicy jest 15:9, skutecznym atakiem z przechodzącej piłki popisuje się, delegowana wcześniej na boisko: M. Rudzka. Przy stanie 16:9 o kolejną przerwę prosi trener gospodyń. Nie przynosi ona jednak żadnych skutków. Dynamicznym atakiem po prostej popisuje się M. Banecka, a na zagrywkę wchodzi A. Solarska gdy jest 22:17. Radomianki odrabiają jednak straty. Wtedy na boisko powraca P. Rauch. która wykonuje ataki w swoim stylu i doprowadza do ti breaka.
Piątego seta zaczynamy od kilku dobrych akcji. Radomianki nie pozostają jednak w tyle i odrabiają straty. Zaczynają się też problemy w przyjęciu naszej drużyny. Gdy przegrywamy 7:4 trener Wrzeszcz bierze czas. Przy stanie 9:6 P. Rauch atakuje w boisko. Sędzia pokazuje jednak aut i jest 10:6 dla Radomia. O drugą przerwę prosi trener Biłgorajanek. Zagrywkę w naszym zespole psuje K. Filipowicz, co doprowadza do wyniku 12:7 dla Radomia. Za chwile, po popełnieniu kilku prostych błędów przegrywamy już 14:8. Trener Wrzeszcz dokonuje jeszcze kilku zmian, w wyniku czego zdobywamy trzy punkty. Radomianki jednak nie dają za wygraną i zdobywają piętnasty punkt kończący mecz. Pierwsza porażka Szóstki staje się faktem. Na pochwałę zasługuje 13 zawodnik Radomia: kibice, którzy gorącym dopingiem przyczynili się do zwycięstwa swojej drużyny.
Swój mecz przegrywa także Sparta Warszawa. BKS pozostaje więc w fotelu lidera z niezmienioną przewagą punktową.
Drugiego seta zaczynamy od asa P. Rauch. Proste błędy popełniają gospodynie i prowadzimy 4:1. Po kilku dobrych akcjach naszych zawodniczek jest 7:4.Nasze zawodniczki próbują wszystkich akcji i przynosi to skutek w postaci kilku oczek przewagi. Potem gra toczy się punkt za punkt. Żadna z drużyn nie zdobywa serii punktów. W naszej zespole wyróżnia się w ataku P. Rauch, a z tyłu broniąc trudne piłki pomaga jej M. Banecka. Seta kończy dobrym atakiem z lewego skrzydła M. Mordaka.
Początek trzeciego seta to popis trudnych zagrywek M. Baneckiej. Gospodynie opanowują jednak sytuację i gra znowu robi się wyrównana. Jest 15:14 dla Radomia, gdy na boisko w naszej drużynie wchodzi M. Rudzka. i M. Mordaka. Ta ostatnia popisuje się dobrymi atakami i po raz pierwszy w tym secie Szóstka wychodzi na prowadzenie 17:16. Trener gospodyń też dokonuje kilku zmian. Skuteczny atak M. Baneckiej przynosi prowadzenie BKS-u 19:18. Na podwyższenie bloku trener Wrzeszcz deleguje jeszcze na boisko A. Solarską, gdy na tablicy jest 22:22. Radomianki zdobywają jednak dwa punkty i przy stanie 24:22 dla nich trener Biłgoraja prosi o przerwę. Nie przynosi to jednak dobrych skutków i po ataku K. Maisiyonak w siatkę przegrywamy tego seta.
Czwartą partię trener Wrzeszcz zaczyna z M. Mordaką w składzie. Zastępuje ona K. Maisiyonak. Zaczynamy od mocnego ataku P. Rauch z „podwójnej krótkiej”. Kolejną serią trudnych zagrywek popisuje się M. Banecka i prowadzimy 8:5. Wtedy to trener Radomianek bierze czas. Nie wybija to jednak M. Baneckiej z uderzenia i dalej nęka ona trudnymi zagrywkami gospodynie, co wykorzystują jej koleżanki pod siatką popisując się dobrymi akcjami doprowadzającymi do stanu 11:5. Gdy na tablicy jest 15:9, skutecznym atakiem z przechodzącej piłki popisuje się, delegowana wcześniej na boisko: M. Rudzka. Przy stanie 16:9 o kolejną przerwę prosi trener gospodyń. Nie przynosi ona jednak żadnych skutków. Dynamicznym atakiem po prostej popisuje się M. Banecka, a na zagrywkę wchodzi A. Solarska gdy jest 22:17. Radomianki odrabiają jednak straty. Wtedy na boisko powraca P. Rauch. która wykonuje ataki w swoim stylu i doprowadza do ti breaka.
Piątego seta zaczynamy od kilku dobrych akcji. Radomianki nie pozostają jednak w tyle i odrabiają straty. Zaczynają się też problemy w przyjęciu naszej drużyny. Gdy przegrywamy 7:4 trener Wrzeszcz bierze czas. Przy stanie 9:6 P. Rauch atakuje w boisko. Sędzia pokazuje jednak aut i jest 10:6 dla Radomia. O drugą przerwę prosi trener Biłgorajanek. Zagrywkę w naszym zespole psuje K. Filipowicz, co doprowadza do wyniku 12:7 dla Radomia. Za chwile, po popełnieniu kilku prostych błędów przegrywamy już 14:8. Trener Wrzeszcz dokonuje jeszcze kilku zmian, w wyniku czego zdobywamy trzy punkty. Radomianki jednak nie dają za wygraną i zdobywają piętnasty punkt kończący mecz. Pierwsza porażka Szóstki staje się faktem. Na pochwałę zasługuje 13 zawodnik Radomia: kibice, którzy gorącym dopingiem przyczynili się do zwycięstwa swojej drużyny.
Swój mecz przegrywa także Sparta Warszawa. BKS pozostaje więc w fotelu lidera z niezmienioną przewagą punktową.
Autor: Maciej Banecki
2009-11-23 14:47:53
Wszystko wychodziło

Przed sobotnim meczem z AZS AWF Warszawa, kończącym pierwszą rundę spotkań o mistrzostwo grupy 3, II ligi, trener Wrzeszcz był spokojny o wynik: „ Gramy u siebie, jesteśmy liderem grupy, dziewczyny są zmotywowane, więc uważam nas za faworytów.” Jak wiadomo nie pomylił się.
Szóstka rozpoczęła mecz w swoim wyjściowym składzie i od razu ostro ruszyła na przeciwniczki. Od dobrego plasu i dwóch asów natarcie zaczęła P. Rauch. Dobre zbicia zalicza też K. Maisiyonak i szybko robi się 8:2. Wtedy trener gości prosi o czas. Nic to jednak nie daje w pierwszej i drugiej linii szaleje P. Rauch, trudnymi zagrywkami popisują się D. Kundera i K. Filipowicz i na tablicy jest 12:3. Pierwszej zmiany w naszym zespole dokonuje trener Wrzeszcz: za K. Maisiyonak na boisku pojawia się M. Mordaka gdy jest 13:6 dla Szóstki. Naszym zawodniczkom wychodzi w tym momencie wszystko i oglądamy pełen repertuar zagrań. Przy stanie 18:9 punkt z zagrywki zdobywa M. Banecka, a za P. Rauch na boisko wchodzi A. Kulczyk. Trener Warszawianek dokonuje wielu zmian, jednak nic nie jest w stanie wybić Biłgorajanek z uderzenia. M. Banecka pozostaje w polu zagrywki do stanu 23:11. W tym czasie zdobywamy punkty także blokiem. Na boisku w naszym zespole pojawia się jeszcze M. Rudzka, która kończy seta mocnym atakiem z obejścia.
Drugiego seta Biłgorajanki zaczynają od mocnego zbicia D. Kundery. Przy stanie 5:1 goście proszą o przerwę. Następnie obserwujemy serię zepsutych zagrywek z obu stron. Ten stan przerywa P. Rauch wykonując profesorską kiwkę i jest 10:4. Przy stanie 12:6 dla BKS-u Trener AZS-u prosi o drugi czas. To nie przynosi jednak żadnych skutków. Mocną „podwójną krótką” popisuje się M. Banecka, kolejną kiwką P. Rauch i na tablicy widnieje wynik 16:7. Gdy jest 18:9 obserwujemy zmianę z pierwszego seta: za I. Wszołę na boisko wchodzi M. Rudzka. Serią dynamicznych ataków z lewego skrzydła punkty zdobywa K. Maisiyonak, a trudną zagrywką męczy rywalki D. Kundera. Gdy jest 23:9 trener Wrzeszcz dokonuje jeszcze dwóch zmian: za P. Rauch wchodzi A. Kulczyk, a za K. Maisiyonak na podwyższenie bloku A. Solarska. Warszawa zdobywa jeszcze jeden punkt, a wynik seta na 25:11, kolejny raz ustala z krótkiej M. Rudzka.
Od początku trzeciego seta trener Wrzeszcz dokonuje dwóch zmian. Na boisku widzimy A. Solarską i drugą libero M. Bębenek. Po kilku nieporozumieniach w naszym zespole AZS obejmuje pierwsze prowadzenie 2:1. Po dobrych akcjach z obu stron robi się 4:4. Wtedy ponownie Biłgorajanki popełniają niewymuszone błędy i przyjezdne prowadzą 6:4. Obserwujemy moment nieciekawej gry obu zespołów. Dopiero po kolejnych, skutecznych zbiciach P. Rauch, D. Kundery i M. Baneckiej wychodzimy na prowadzenie 11:9. Możemy też podziwiać kolejną serię bloków naszych siatkarek i prowadzimy 14:10. Na boisku kolejny raz pojawia się M. Rudzka. Dobry okres w grze notuje A. Solarska, która kilkakrotnie punktuje z lewego skrzydła. Potem gra toczy się punkt za punkt do stanu 21:17. Wtedy na zagrywkę udaje się A. Solarska i w jednym ustawieniu zdobywamy trzy punkty. Warszawa odpowiada jednym skutecznym atakiem, a set i mecz kończy kolejnym atomowym zbiciem z „podwójnej krótkiej”, najlepiej punktująca w tym meczu P. Rauch. Na dużą pochwałę zasługuje rozgrywająca K. Filipowicz, która pokazała pełen repertuar rozegrań.
Szóstka rozpoczęła mecz w swoim wyjściowym składzie i od razu ostro ruszyła na przeciwniczki. Od dobrego plasu i dwóch asów natarcie zaczęła P. Rauch. Dobre zbicia zalicza też K. Maisiyonak i szybko robi się 8:2. Wtedy trener gości prosi o czas. Nic to jednak nie daje w pierwszej i drugiej linii szaleje P. Rauch, trudnymi zagrywkami popisują się D. Kundera i K. Filipowicz i na tablicy jest 12:3. Pierwszej zmiany w naszym zespole dokonuje trener Wrzeszcz: za K. Maisiyonak na boisku pojawia się M. Mordaka gdy jest 13:6 dla Szóstki. Naszym zawodniczkom wychodzi w tym momencie wszystko i oglądamy pełen repertuar zagrań. Przy stanie 18:9 punkt z zagrywki zdobywa M. Banecka, a za P. Rauch na boisko wchodzi A. Kulczyk. Trener Warszawianek dokonuje wielu zmian, jednak nic nie jest w stanie wybić Biłgorajanek z uderzenia. M. Banecka pozostaje w polu zagrywki do stanu 23:11. W tym czasie zdobywamy punkty także blokiem. Na boisku w naszym zespole pojawia się jeszcze M. Rudzka, która kończy seta mocnym atakiem z obejścia.
Drugiego seta Biłgorajanki zaczynają od mocnego zbicia D. Kundery. Przy stanie 5:1 goście proszą o przerwę. Następnie obserwujemy serię zepsutych zagrywek z obu stron. Ten stan przerywa P. Rauch wykonując profesorską kiwkę i jest 10:4. Przy stanie 12:6 dla BKS-u Trener AZS-u prosi o drugi czas. To nie przynosi jednak żadnych skutków. Mocną „podwójną krótką” popisuje się M. Banecka, kolejną kiwką P. Rauch i na tablicy widnieje wynik 16:7. Gdy jest 18:9 obserwujemy zmianę z pierwszego seta: za I. Wszołę na boisko wchodzi M. Rudzka. Serią dynamicznych ataków z lewego skrzydła punkty zdobywa K. Maisiyonak, a trudną zagrywką męczy rywalki D. Kundera. Gdy jest 23:9 trener Wrzeszcz dokonuje jeszcze dwóch zmian: za P. Rauch wchodzi A. Kulczyk, a za K. Maisiyonak na podwyższenie bloku A. Solarska. Warszawa zdobywa jeszcze jeden punkt, a wynik seta na 25:11, kolejny raz ustala z krótkiej M. Rudzka.
Od początku trzeciego seta trener Wrzeszcz dokonuje dwóch zmian. Na boisku widzimy A. Solarską i drugą libero M. Bębenek. Po kilku nieporozumieniach w naszym zespole AZS obejmuje pierwsze prowadzenie 2:1. Po dobrych akcjach z obu stron robi się 4:4. Wtedy ponownie Biłgorajanki popełniają niewymuszone błędy i przyjezdne prowadzą 6:4. Obserwujemy moment nieciekawej gry obu zespołów. Dopiero po kolejnych, skutecznych zbiciach P. Rauch, D. Kundery i M. Baneckiej wychodzimy na prowadzenie 11:9. Możemy też podziwiać kolejną serię bloków naszych siatkarek i prowadzimy 14:10. Na boisku kolejny raz pojawia się M. Rudzka. Dobry okres w grze notuje A. Solarska, która kilkakrotnie punktuje z lewego skrzydła. Potem gra toczy się punkt za punkt do stanu 21:17. Wtedy na zagrywkę udaje się A. Solarska i w jednym ustawieniu zdobywamy trzy punkty. Warszawa odpowiada jednym skutecznym atakiem, a set i mecz kończy kolejnym atomowym zbiciem z „podwójnej krótkiej”, najlepiej punktująca w tym meczu P. Rauch. Na dużą pochwałę zasługuje rozgrywająca K. Filipowicz, która pokazała pełen repertuar rozegrań.
Autor: Maciej Banecki
2009-11-15 11:42:09
Strona Biłgorajskiego Klubu Sportowego Szóstka. Wszelkie prawa zastrzeżone.










